Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 22 luty 2021 11:04

Nieinwazyjna metoda stymulacji rdzenia kręgowego pozwala osobom sparaliżowanym odzyskać władzę w dłoniach

Napisane przez Radosław Konieczny
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Nieinwazyjna metoda stymulacji rdzenia kręgowego pozwala osobom sparaliżowanym odzyskać władzę w dłoniach Pixabay

Zdolność do wykonywania prostych codziennych czynności może mieć duże znaczenie w życiu człowieka, zwłaszcza w przypadku osób z uszkodzeniem rdzenia kręgowego. Zespół naukowców pod kierownictwem UCLA donosi, że sześć osób z poważnymi urazami rdzenia kręgowego - w tym trzy całkowicie sparaliżowane - po raz pierwszy od lat odzyskało władzę w rękach i palcach po poddaniu się niechirurgicznej, nieinwazyjnej procedurze stymulacji rdzenia kręgowego opracowanej przez badaczy.

Na początku badania, trzech uczestników nie mogło w ogóle poruszać palcami, żaden nie mógł przekręcić klamki jedną ręką lub odkręcić nakrętki od plastikowej butelki z wodą. Każdy z nich miał również duże trudności z używaniem telefonu komórkowego. Po zaledwie ośmiu prowadzonych przez naukowców sesjach treningowych z wykorzystaniem stymulacji rdzeniowej, u wszystkich sześciu osób nastąpiła znaczna poprawa. Uczestnicy badania mieli przewlekły i ciężki paraliż od ponad roku, a niektórzy od ponad 10 lat.

Od czasu przed pierwszą sesją do końca ostatniej, uczestnicy poprawili swoją siłę chwytu.

- Mniej więcej w połowie sesji mogłam otworzyć drzwi do sypialni lewą ręką po raz pierwszy od czasu mojego urazu i mogłam otworzyć nowe butelki z wodą, podczas gdy wcześniej ktoś inny musiał to robić za mnie - powiedziała Cecilia Villarruel, jedna z uczestniczek, której uraz był wynikiem wypadku samochodowego, do którego doszło 13 lat wcześniej. - Większość osób po urazie rdzenia kręgowego mówi, że chce po prostu znów chodzić do łazienki jak normalny człowiek - dodała. - Małe osiągnięcia, takie jak otwieranie słoików, butelek i drzwi, umożliwiają osiągnięcie poziomu niezależności i samodzielności, który jest dość satysfakcjonujący i ma głęboki wpływ na życie ludzi.

Oprócz odzyskania możliwości posługiwania się palcami, uczestnicy badania odnieśli również inne korzyści zdrowotne, w tym poprawili ciśnienie krwi, funkcjonowanie pęcherza moczowego, układu krążenia oraz zdolność do siedzenia w pozycji wyprostowanej bez podparcia.

- W ciągu dwóch lub trzech sesji wszyscy zaczęli wykazywać znaczącą poprawę i od tego momentu nadal się rozwijali - powiedział główny autor badania, naukowiec z UCLA Parag Gad.

- Po zaledwie ośmiu sesjach mogli robić rzeczy, których nie byli w stanie robić od lat - powiedział V. Reggie Edgerton, starszy autor badań i profesor biologii integracyjnej i fizjologii, neurobiologii i neurochirurgii z UCLA.

- Jest to największe odnotowane odzyskanie możliwości używania rąk, jakie odnotowano u pacjentów z tak poważnymi urazami rdzenia kręgowego - powiedział Edgerton.

Naukowcy umieścili elektrody na skórze, aby stymulować obwody rdzenia kręgowego. Swoją metodę nazwali "przezskórnym umożliwieniem kontroli motorycznej" lub w angielskim skrócie "tEmc". W stymulacji prąd elektryczny jest aplikowany z różną częstotliwością i intensywnością do określonych miejsc na rdzeniu kręgowym.

Podczas sesji treningowych uczestnicy ściskali mały przyrząd do chwytania 36 razy (18 razy każdą ręką) i utrzymywali swój chwyt przez trzy sekundy - badacze mierzyli ilość użytej przez nich siły. Trening składał się z dwóch sesji tygodniowo przez cztery tygodnie - każda z ośmiu sesji trwała około 90 minut.

- Połączenie stymulacji rdzenia kręgowego i treningu z rękami pozwala im odzyskać utraconą funkcję - powiedział Gad. - Byli mniej zależni od swoich opiekunów, mogli sami się karmić i ubierać - dodał.

Dwie z sześciu osób wróciły do laboratorium Edgertona 60 dni po zakończeniu treningu i zachowały siłę chwytu - mogły przekręcić klamkę jedną ręką, odkręcić kapsel od butelki i użyć widelca jedną ręką (cztery pozostałe osoby nie powróciły do laboratorium. Badani mieszkają w Nowym Jorku, Minnesocie i innych miejscach).

Badania zostały opublikowane online w 2018 roku w Journal of Neurotrauma.

Według Fundacji Christophera i Dany Reeve'ów ponad 1,2 miliona Amerykanów żyje z paraliżem spowodowanym urazami rdzenia kręgowego. Setki tysięcy ludzi w Stanach Zjednoczonych straciło kontrolę nad ważnymi funkcjami ciała w wyniku takich urazów, w tym nad rękami i palcami.

- Poprawa funkcji ręki może oznaczać różnicę między koniecznością całodobowej opieki a bardziej niezależnym życiem - powiedział Peter Wilderotter, prezes i dyrektor generalny Fundacji Reeve'ów. - Te odkrycia przynoszą wielką nadzieję tym, którym powiedziano, że powrót do zdrowia po paraliżu będzie niemożliwy. W miarę odkrywania nowych i przełomowych rozwiązań, staje się jasne, że słowo 'niemożliwe' nie dotyczy już urazów rdzenia kręgowego.

Zespół badawczy Edgertona pracował z ponad dwoma tuzinami osób z ciężkimi urazami rdzenia kręgowego, z których zdecydowana większość wykazała znaczną poprawę.

Prawie wszyscy uważali, że jedynymi osobami, które mogą odnieść korzyści z leczenia, są osoby, które doznały urazu w okresie krótszym niż rok - do niedawna panował taki właśnie dogmat. Teraz wiemy, że jest on nieaktualny - powiedział Edgerton, który jest również związany z Centrum Neuronauki i Medycyny Regeneracyjnej Uniwersytetu Technologicznego w Sydney w Australii. - Wszyscy nasi badani byli sparaliżowani przez ponad rok. Wiemy, że u dużego odsetka uczestników, którzy doznali poważnych obrażeń, możemy poprawić jakość ich życia.

Edgerton stara się o zatwierdzenie przez FDA urządzenia do kontroli motorycznej, aby mogło być ono używane przez kliniki rehabilitacyjne i inne. Jest on w stanie przyjąć do swojego programu badawczego tylko niewielką liczbę osób.

Metoda stymulacji kręgosłupa jest niedroga, nie wymaga operacji i może być stosowana w biednych społecznościach i krajach bez zaawansowanego zaplecza medycznego - "a efekty są pod pewnymi względami, jak sądzimy, lepsze niż operacja" - skomentował Edgerton.

- Odbieram wiele krytyki za dawanie 'fałszywej nadziei', ale podążamy tam, gdzie nauka każe nam iść i po prostu podajemy wyniki badań - kontynuuje. - Wszystko mówi nam, że układ nerwowy jest o wiele bardziej adaptacyjny niż to, za jakiego go uznaliśmy i może się uczyć na nowo i odzyskać sprawność po ciężkim urazie.

Współautorami projektu są: Sujin Lee (lekarz z Veterans Affair Healthcare System Spinal Cord Injury and Disorders Center w Long Beach), Nicholas Terrafranca (dyrektor generalny NeuroRecovery Technologies - firmy technologii medycznej, której Edgerton jest współzałożycielem, a która pomaga przywrócić ruch u pacjentów z paraliżem), Hui Zhong (naukowiec w laboratorium Edgertona), Amanda Turner (była asystentka administracyjna Edgertona, która pomagała w rekrutacji i selekcji uczestników badań) oraz Jurij Gerasimenko (dyrektor laboratorium fizjologii ruchu w rosyjskim Instytucie Pawłowa i pracownik naukowy wydziału biologii integracyjnej i fizjologii UCLA).

Badania zostały sfinansowane przez Fundację Christophera i Dany Reeve'ów, Narodowy Instytut Obrazowania Biomedycznego i Bioinżynierii przy Narodowym Instytucie Zdrowia, Fundację Dany i Alberta R. Broccoli oraz Fundację Walkabout.

Źródło: UCLA

Artykuły powiązane

Media

Edgerton Lab, University of California Los Angeles