wtorek, 22 styczeń 2019 08:09

Najbardziej ekologiczny kraj świata?

Napisane przez Radosław Konieczny
Oceń ten artykuł
(1 Głosuj)
Najbardziej ekologiczny kraj świata? Pixabay

Każde państwo walczy ze zmianami klimatu na swój sposób, niektóre z większym powodzeniem, inne z mniejszym. Jednakże nawet największy ogrom starań nie wydaje się wystarczający. Niezależnie od tego jak wiele międzynarodowych konferencji i szczytów jest zwoływanych, prawdą jest, że rządy na całym świecie walczą o zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. Niektórzy oczywiście nawet nie podejmują prób mając nadzieję, że sprawy same się poprawią.

Jednak jeden malutki kraj zaczął zdobywać globalne uznanie za rewolucyjną politykę przeciwdziałania zmianie klimatu. Ten niezwykły ewenement to Królestwo Bhutanu. Kraj usytuowany w Himalajach jest ledwo widoczny na mapie świata. Jest to państwo pozbawione dostępu do morza między Indiami a Chinami i pomimo tego, że jest biednym narodem, jest to pierwszy i jedyny kraj, który oficjalnie posiada ujemny ślad węglowy.

Co to jest ślad węglowy?

Zanim przejdziemy do tego, co oznacza bycie ujemnym pod względem emisji dwutlenku węgla, musimy najpierw zrozumieć koncepcję śladu węglowego. Każda osoba na Ziemi posiada ślad węglowy, który można określić jako ilość gazów cieplarnianych emitowanych bezpośrednio i pośrednio przez codzienną aktywność jednostki. Na przykład osoba bezpośrednio produkuje dwutlenek węgla poprzez spalanie drewna opałowego do przygotowywania posiłków. Druga osoba może pośrednio zwiększyć swój udział, kupując produkt wytwarzany przemysłowo, którego produkcja wiąże się z dużą emisją gazów cieplarnianych. Prowadzenie samochodów, latanie samolotami, kupowanie kolejnych urządzeń elektronicznych, a nawet jedzenie mięsa - wszystko to składa się na osobisty ślad węglowy, tj. czyiś wkład w obecny kryzys ekologiczny.

Każdy ślad węglowy poszczególnych osób, a także inne czynniki o dużej skali (takie jak: stopień uprzemysłowienia, polityka zagospodarowania terenu, ilość transportu międzynarodowego itp.) składają się na całkowity ślad węglowy kraju, który jest zwykle obliczany w tonach CO2. Według danych wyliczonych w 2013 roku, Chiny "szczycą się" posiadaniem najwyższego śladu węglowego na świecie, emitując 10,5 miliona kiloton gazów cieplarnianych. Wystarczy wspomnieć, że to więcej niż 1/4 globalnego śladu węglowego! Indie mają czwarty co do wielkości ślad węglowy na poziomie 2,3 miliona kiloton, co również jest znaczące - biorąc pod uwagę, że industrializacja nadal tam trwa.

Co ciekawe, skromny Bhutan jest "uwięziony" między tymi dwoma gigantami. Zarówno Chiny, jak i Indie to ponad miliard ludzi, z których wszyscy aktywnie zanieczyszczają środowisko, ze względu na rozwój własnego kraju i międzynarodowe korporacje. Z drugiej strony w swojej osobistej Shangri-La żyje tylko 700000 Bhutańczyków. Pomimo ogromnej różnicy w populacjach, Bhutan bardzo poważnie traktuje zmiany klimatyczne.

Poświęcenie Bhutanu tej kwestii wynika z tego, że jego obywatele naprawdę odczuwają skutki globalnego ocieplenia. Podczas gdy większość świata traci czas na kolejne debaty o zmianach klimatycznych, Bhutan przyjmuje na siebie ich ciosy. Himalaje stają się coraz cieplejsze, a nowo powstałe rzeki lodowcowe grożą rozniesieniem ich brzegów i zalaniem domów całej ludności Bhutanu. Nie będąc niczemu winnym, Bhutan już cierpi z powodu skutków światowego - zwłaszcza w przypadku Chin i Indii - samozadowolenia w zakresie polityki środowiskowej.



Bhutan - krótkie wprowadzenie

Bhutan jest anomalią pośród innych krajów świata. Po pierwsze jest to monarchia konstytucyjna. Od lat 50. królowie Bhutanu entuzjastycznie promowali różne stopnie demokracji w swoim kraju. Obecny monarcha tak mocno upełnomocnił Parlament, że ma on teraz zdolność do podżegania króla.

Po drugie są jedynym krajem, który mierzy rozwój w oparciu o Szczęście narodowe brutto, a nie produkt narodowy brutto. Przedstawiciele Bhutanu nie wierzą, że wzrost gospodarczy może być uzasadniony, jeśli nie idzie w parze z wartościami i kulturą kraju. Z ekonomicznego punktu widzenia Bhutan ma PKB na wysokości zaledwie 2 miliardów dolarów. Dla porównania, wartość netto Mukesha Ambaniego, najbogatszego człowieka w Indiach, wynosi 18,9 miliarda dolarów!

Pomimo niedoboru zasobów Bhutan wykorzystuje je bardzo skutecznie. Zamiast dążyć do nieskrępowanej industrializacji, Bhutan wybrał równowagę między wzrostem gospodarczym a rozwojem społecznym, zrównoważeniem środowiskowym i ochroną kulturową. Edukacja jest bezpłatna dla wszystkich w Bhutanie, podobnie jak opieka zdrowotna. Wszystkie te usługi są świadczone przez państwo.

Wreszcie, co najważniejsze, Bhutan jest krajem, w którym mamy do czynienia z ujemnym śladem węglowym.

Co to znaczy mieć ujemny ślad węglowy?

Ślad węglowy Bhutanu wynosi zaledwie 2,2 miliona ton CO2, ale co ciekawe, kraj ten poświęcił 72% swojej ziemi na pokrycie lasami. Posiada tak wiele drzew, że stał się pochłaniaczem dla 6 milionów ton CO2! Dlatego też, chociaż żaden inny kraj nie osiągnął choćby neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla, Bhutanowi udało się uzyskać negatywny ślad węglowy.

To nie przypadek - Bhutan celował w taki obrót spraw. Konstytucja kraju została ostatnio zmieniona tak, aby zagwarantować, że zalesione obszary Bhutanu nigdy nie spadną poniżej 60% całości. Jednak władze nie tylko chronią istniejącą osłonę drzewną, królestwo Bhutanu nadal żywiołowo zachęca do zalesiania. Na przykład w marcu 2016 roku lud Bhutanu świętował narodziny nowego księcia poprzez zasadzenie 108000 drzew.

Bhutan również zaciekle chroni swoją różnorodność biologiczną, pomimo niewielkich dochodów ekonomicznych, w następujący sposób:

1. Darmowy prąd - rząd Bhutanu przekazuje swoim rolnikom bezpłatną energię elektryczną, aby ograniczyć wytwarzanie dwutlenku węgla emitowanego przez spalanie drewna opałowego. Kraj produkuje tę energię elektryczną za pośrednictwem rzek, na których brak Bhutan nie ma prawa narzekać. Rzeki te są całkowicie czystym i odnawialnym źródłem energii. Bhutan produkuje tyle energii z elektrowni wodnych, że jest w stanie eksportować energię do sąsiednich regionów. Chodzi tu o coś więcej niż tylko rozsądną politykę handlową. W ten sposób Bhutan zapewnia, że okoliczne obszary nie wytwarzają energii za pomocą metod o dużej zawartości węgla. Dzisiaj ten malutki kraj jest w stanie "pochłaniać" 6 milionów ton CO2, który w innym wypadku rozwinąłby się poza jego granicami. Jeśli Bhutanowi uda się wykorzystać chociaż połowę swojego potencjału hydroelektrycznego, może on zrekompensować około 50 milionów ton!

2. Dotacje na ochronę środowiska - Bhutan dofinansowuje lampy LED, które są bardziej przyjazne dla środowiska niż inne opcje. Współpracuje również z Nissanem, aby zachęcać do korzystania z samochodów elektrycznych w kraju poprzez stosowne dotacje.

3. Obszary chronione - większość lasów Bhutanu znajduje się pod ochroną. Na tych obszarach obowiązują surowe przepisy przeciwko kłusownictwu, polowaniom, wydobyciu i zanieczyszczeniom. Ponadto rząd pomaga również społecznościom żyjącym w takich rezerwatach prowadzić godne i dostatnie życie.

4. Korytarze biologiczne - rząd utworzył korytarze biologiczne, które łączą ze sobą obszary chronione. Dzięki temu mnóstwo gatunków zwierząt może swobodnie wędrować po całym kraju. Pomaga im to lepiej przystosować się do zmian klimatycznych i naturalnie zwiększa ich populację. Podczas gdy kraje zachodnie chwytają zwierzęta w klatki, Bhutan buduje dla nich naturalne przejścia.

Do 2030 roku Bhutan obiecuje osiągnąć zerową emisję netto gazów cieplarnianych i produkować zero odpadów. Można się uśmiechać, dlaczego nie?

Nie wszystko złoto

Jak słusznie zauważają jednak internauci, sytuacja związana z Bhutanem nie jest tak różowa, na jaką wygląda. Bhutan jest krajem nad wyraz nierozwiniętym, a jego gospodarka jest znacznie wspomagana przez Indie - momentalnie aż 1/3 lub 1/4 PKB była bezpośrednią dotacją z Indii. Pomaga ona znacznie w obniżaniu emisji CO2, ograniczeniu rozwoju zanieczyszczeń, szczęściu narodowym i wielu innych rzeczach.

Oczywiście to bardzo dobrze, że Bhutan zwraca uwagę na zalesianie i ekologiczne inicjatywy, ale nie powinniśmy dać się oszukać, że jest przykładem do naśladowania ogólnie. To mała monarchia, słabo rozwinięta, ksenofobiczna, zdolna do gry geopolitycznej (Chiny kontra Indie), aby uzyskać znaczne dotacje z Indii (państwa, który również zbudował spore hydroelektryczne projekty dla Bhutanu i kupuje energię elektryczną).

Tak czy siak - pomysł sadzenia drzew z okazji narodzin to niezaprzeczalnie znakomita inicjatywa.

Źródło: Science ABC

Czytany 336 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 22 styczeń 2019 09:26

Media

Utwór "Bhutan nasz" z gry "Na kłopoty Pantera" YouTube

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Free Joomla! template by L.THEME