wtorek, 29 styczeń 2019 09:02

Jak przemysł cukrowniczy przerzucił winę na tłuszcz

Napisane przez Piotr Zelek
Oceń ten artykuł
(6 głosów)
Jak przemysł cukrowniczy przerzucił winę na tłuszcz Pixabay

W latach sześćdziesiątych XX wieku przemysł cukrowniczy opłacał naukowców, aby zredukować powiązanie między cukrem i chorobami serca, a zamiast tego przedstawiać tłuszcz nasycony jako głównego winowajcę - jeśli wierzyć zapiskom w niedawno opublikowanych dokumentach historycznych.

Dokumenty wewnętrzne dotyczące przemysłu cukrowniczego, niedawno odkryte przez naukowca z University of California w San Francisco i opublikowane na łamach JAMA Internal Medicine, sugerują, że 50 lat badań nad znaczeniem prawidłowego odżywiania i chorób serca, w tym wielu dzisiejszych zaleceń żywieniowych, mogły w dużej mierze zostać ukształtowane przez przemysł cukrowniczy.

"W przeciągu dekad byli w stanie kompletnie odmienić debatę na temat cukru" - powiedział Stanton Glantz, profesor medycyny na UCSF i autor publikujący artykuły w JAMA Internal Medicine.

Wspomniane dokumenty wyjawiły, że grupa handlowa o nazwie "Sugar Research Foundation" (znana dzisiaj jako "Stowarzyszenie Producentów Cukru") zapłaciła trzem naukowcom z Harvardu równowartość ok. 50 tys. dzisiejszych dolarów, aby ci opublikowali przegląd badań nad cukrzycą, otyłością i chorobami serca w 1967 roku. Badania wykorzystane w tymże przeglądzie zostały starannie wybrane przez "grupę cukrową", a artykuł, który został opublikowany w prestiżowym "New England Journal of Medicine", zminimalizował powiązanie pomiędzy cukrem i zdrowiem serca, a także przerzucił winę na działanie tłuszczów nasyconych.

Chociaż ujawniający się w dokumentach wpływ przemysłu datowany jest na około 50 lat wstecz, najnowsze doniesienia pokazują, że przemysł spożywczy nadal wywiera wpływ na naukę żywienia.

W 2015 roku artykuł w "The New York Times" ujawnił, że Coca-Cola, największy na świecie producent słodkich napojów, przeznaczył miliony dolarów na badania dla naukowców, którzy próbowali zmniejszyć powiązanie pomiędzy słodkimi napojami a otyłością. W czerwcu 2016 roku "The Associated Press" donosił, że producenci słodyczy finansowali badania, w których twierdzono, iż dzieci pochłaniające cukierki mają mniejszą wagę niż te, które ich nie konsumują.

Naukowcy z Harvardu i działacze "cukrowi", z którymi współpracowali, już nie żyją. Jednym z naukowców opłacanych przez przemysł cukrowniczy był dr Mark Hegsted, który został kierownikiem ds. odżywiania w Departamencie Rolnictwa Stanów Zjednoczonych, gdzie w 1977 roku pomógł opracować prekursor wytycznych żywieniowych rządu federalnego. Drugim z nich był dr Fredrick J. Stare, przewodniczący wydziału żywieniowego Harvardu.

W oświadczeniu dotyczącym raportu z dziennika JAMA Stowarzyszenie Producentów Cukru poinformowało, że opinia z 1967 roku została opublikowana w czasie, gdy czasopisma medyczne zwykle nie wymagały od badaczy ujawniania źródeł finansowania. "The New England Journal of Medicine" zaczął wymagać ujawnień finansowych dopiero od roku 1984.



Branża "powinna była sprawować większy wgląd we wszystkie swoje działania badawcze" - czytamy w oświadczeniu stowarzyszenia Sugar Association. Mimo wszystko broniło ono badania finansowane przez przemysł, odgrywając ważną i pouczającą rolę w debacie naukowej. Stowarzyszenie oznajmiło, że kilkadziesiąt lat badań wykazało, iż cukier "nie odgrywa znaczącej roli w chorobach serca".

"Tego typu odkrycia są niezwykle ważne, ponieważ debata na temat szkodliwości cukru i tłuszczów nasyconych trwa do dziś" - powiedział dr Glantz. Przez wiele lat przedstawiciele służby zdrowia zachęcali Amerykanów do zmniejszania spożycia tłuszczu, co doprowadziło wielu ludzi do spożywania niskotłuszczowych, wysokosłodzonych produktów żywnościowych, które niektórzy eksperci obwiniają obecnie za podsycanie kryzysu związanego z otyłością.

"Taki zabieg przemysłu cukrowniczego był bardzo sprytny, ponieważ ówczesne recenzje, zwłaszcza jeśli zostały opublikowane w bardzo poważanych czasopismach, miały tendencję do kształtowania ogólnej dyskusji naukowej" - dodał.

Dr Hegsted wykorzystał swoje badania, aby wpłynąć na rządowe zalecenia żywieniowe, które opisywały tłuszcz nasycony jako czynnik wywołujący choroby serca, podczas gdy w dużej mierze prezentowały cukier jako puste kalorie prowadzące do próchnicy zębów. Dzisiaj ostrzeżenia dotyczące tłuszczu nasyconego pozostają kamieniem węgielnym rządowych wytycznych żywieniowych, chociaż w ostatnich latach Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne, Światowa Organizacja Zdrowia i inne organizacje zdrowotne zaczęły ostrzegać, że zbyt duża ilość cukru może zwiększać ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.

Marion Nestle, profesor żywienia, badań żywności i zdrowia publicznego na Uniwersytecie w Nowym Jorku, napisała artykuł towarzyszący nowej publikacji, w którym stwierdziła, że dokumenty dostarczają "przekonujących dowodów" na to, że przemysł cukrowniczy zapoczątkował badania "wyraźnie po to, by oczyścić cukier z zarzutów bycia głównym czynnikiem ryzyka rozwoju choroby wieńcowej".

"Moim zdaniem to przerażające" - skomentowała. "Po prostu nigdy nie dostrzegamy przykładów, które są aż tak rażące".

Dr Walter Willett, przewodniczący wydziału żywienia w Harvard TH Chan School of Public Health, powiedział, że akademickie zasady konfliktu interesów zmieniły się znacząco od lat 60. XX wieku, ale także że dokumenty branżowe były przypomnieniem "dlaczego badania powinny być finansowane ze środków publicznych, a nie zależne od finansowania przez przemysł".

Dr Willett oświadczył, że naukowcy mają ograniczone dane do oceny względnego ryzyka związanego z cukrem i tłuszczem. "Biorąc pod uwagę dane, które posiadamy dzisiaj, wykazaliśmy, że rafinowane węglowodany, a zwłaszcza napoje słodzone cukrem, są czynnikami ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, ale bardzo ważny jest także rodzaj tłuszczu spożywczego" - oznajmił.

Artykuł JAMA Internal Medicine opierał się na tysiącach stron korespondencji i innych dokumentów, które Cristin E. Kearns, doktor habilitowany z UCSF, odkryła w archiwach na Harvardzie, University of Illinois i innych bibliotekach.

Dokumenty wykazują, że w 1964 roku John Hickson, czołowy producent branży cukrowniczej, omówił plan z innymi w branży, aby zmienić opinię publiczną "poprzez nasze badania oraz programy informacyjne i legislacyjne".

W tym czasie zainicjowano badania wskazujące na związek między dietą wysokocukrową a wysokim wskaźnikiem chorób serca w tym kraju. W tym samym czasie inni naukowcy, w tym wybitny fizjolog z Minnesoty, Ancel Keys, badali konkurencyjną teorię, że to tłuszcz nasycony i cholesterol pokarmowy stanowią największe zagrożenie dla chorób serca.

Hickson zaproponował przeciwdziałanie niepokojącym odkryciom dotyczącym cukru w badaniach finansowanych przez przemysł. "Wtedy możemy opublikować dane i obalić naszych przeciwników" - napisał.

W 1965 roku Hickson poprosił badaczy z Harvardu o napisanie recenzji, która obaliłaby badania anty-cukrowe. Zapłacił im łącznie 6500 dolarów, czyli dzisiejszą równowartość 49000 $. Hickson wybrał dla nich dokumenty do przejrzenia i jasno dał do zrozumienia, że ​​chce, aby wynik faworyzował cukier.

Dr Hegsted z Harvardu uspokoił "działaczy cukrowych": "Doskonale zdajemy sobie sprawę z waszego szczególnego zainteresowania i opiszemy to tak dobrze, jak tylko możemy" - pisał.

Pracując nad swoją recenzją, naukowcy z Harvardu podzielili się i omówili wcześniejsze projekty z Hicksonem, który oznajmił, że jest zadowolony z tego, co piszą. Naukowcy z Harvardu opisali dane na temat cukru jako mało wiarygodne i pokładali znacznie większą wiarę w dane sugerujące złą rolę tłuszczów nasyconych w diecie człowieka.

"Zapewniam, że to jest dokładnie to, co mieliśmy na myśli i czekamy niecierpliwie na pojawienie się tego w drukarniach" - korespondował Hickson.

Po opublikowaniu recenzji debata na temat cukrzycy i chorób serca ucichła, podczas gdy dieta niskotłuszczowa zyskała aprobatę wielu ekspertów ds. zdrowia, zdaniem dr Glantza.

"Według dzisiejszych standardów zachowali się bardzo niemoralnie" - skwitował.

Źródło: The New York Times

Skomentuj

Free Joomla! template by L.THEME