Wydrukuj tę stronę
czwartek, 21 luty 2019 09:37

Brazylijczyk chciał "pochować" swojego Bentleya wartego 500 tys. dolarów

Napisane przez Piotr Zelek
Oceń ten artykuł
(1 Głosuj)
Brazylijczyk chciał "pochować" swojego Bentleya wartego 500 tys. dolarów Pixabay

W Brazylii Conde Chiquinho Scarpa jest miliarderem znanym z kontrowersyjnych akcji, takich jak przepisanie majątku na jego kakadu czy sugestie, że kiedyś przespał się z księżniczką Karoliną z Monako. W 2013 roku za pośrednictwem Facebooka ogłosił swój kolejny plan na większą skalę - zakopanie swojego Bentleya wartego 500 tys. dolarów na głębokości 6 metrów. Scarpa napisał, że po tym, jak pojeździ sobie trochę swoim drogim pojazdem, zakopie go na swoim podwórku, tak jak uczynił to faraon ze swoimi cennymi rzeczami. Post ten wywołał potężne zamieszanie w Brazylii, co doprowadziło do ogromnego zainteresowania ze strony mediów społecznościowych i prasy, w tym dzienników "Metro" i "Daily Mail" z Wielkiej Brytanii.

W dniu "pochówku" zostały ujawnione prawdziwe intencje Scarpy. Kiedy przedstawiciele mediów zebrali się wokół miliardera, Bentleya i wielkiej dziury w ziemi, ogłoszono, że wydarzenie to zorganizowano w celu otwarcia "Narodowego tygodnia dawstwa narządów", a performance krezusa okazał się być motorem napędowym kampanii stworzonej przez firmę Leo Burnett Tailor Made. "Nie zakopałem samochodu, ale wszyscy uważali to za absurd, kiedy oświadczyłem, że tak zrobię" - skomentował Scarpa. "Jednak to pogrzebanie narządów, które mogą uratować komuś życie, jest w istocie absurdalne - nie ma nic cenniejszego, bądź dawcą i powiedz o tym swojej rodzinie".



Skoro mowa o dotacjach - Leo Burnett Tailor Made był również odpowiedzialny za słynną kampanię "My Blood Is Red and Black". Firma podjęła współpracę z klubem piłkarskim Vitoria, "wysysając" kolor czerwony z ich trykotów. Miała to być symboliczna wiadomość do kibiców, aby propagować oddawanie krwi w społeczeństwie.

Źródło: AdAge

Artykuły powiązane