wtorek, 11 grudzień 2018 09:46

Dlaczego "@"?

We Włoszech nazywany "ślimakiem", w Holandii "małpim ogonem", a w naszym rodzimym języku po prostu "małpą". "@" stał się nieodzownym elementem elektronicznej komunikacji, głównie dzięki adresom e-mail oraz odnośnikami na Twitterze. Znak ten został nawet włączony do kolekcji muzeum sztuki nowoczesnej, gdzie opisywany jest jako przykład "elegancji, ekonomii, intelektualnej przejrzystości i powiew przyszłych możliwych kierunków w sztuce naszych czasów".

Opublikowano w Nowości w Standardzie
środa, 19 październik 2016 09:38

Skąd się wzięło „OK”?

OK, okay, okej — każdy z nas spotyka się z tym zwrotem bardzo często. Doskonale wiemy, że oznacza on aprobatę, bądź po prostu „dobrze”, „dobry”. Skąd jednak wzięło się to interesujące słówko?

Do tej pory pojawiło się kilka prób wyjaśnienia pochodzenia „ok”, które przedarło się do codziennego języka mieszkańców USA w połowie XIX wieku. Większość z nich to czyste spekulacje. Mało prawdopodobne, z lingwistycznego i historycznego punktu widzenia, jest to, że zwrot ten wyewoluował ze: szkockiego „och aye”, greckiego „ola kala” („to jest dobre”), indiańskiego „oke” lub „okeh” („tak to jest”), francuskiego „aux Cayes” („z portu Cayes” — znanego z dobrego rumu) czy „au quai” („na molo” — fraza używana przez francuskich stoczniowców).

O wiele bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wyjaśnienie tego słowa jako skrót od „orl korrekt”, humorystycznego, błędnego zapisu „all correct” („wszystko poprawne”), który stał się popularny w USA w latach 30. XIX wieku. Innym zachowanym źródłem pisanym użycia „ok” jest to, które pochodzi z lat 40. XIX wieku i było wówczas używane przez Partię Demokratyczną podczas wyborów prezydenckich w Stanach w 1840 roku. Kandydat Martin Van Buren nosił przydomek „Old Kinderhook” (odnoszący się do jego miejsca urodzenia), natomiast jego zwolennicy utworzyli formację „OK Club”. To niewątpliwie przyczyniło się do popularyzacji terminu „ok” (choć nie pomogło Van Burenowi, któremu nie udało się ponownie zostać prezydentem).

Jedyną teorią, która może konkurować z powyższą pod względem prawdopodobieństwa, jest pochodzenie „ok” ze slangu czarnoskórych niewolników z zachodniej Afryki. Miałoby to mieć odniesienie do słów „w porządku” lub „dokładnie tak” w kilku afrykańskich dialektach. Tak czy siak — dowody historyczne są na razie niewystarczające, by jednoznacznie określić dokładne źródło pochodzenia popularnej „okejki”. Nie pozostaje nam nic innego, jak doszukiwać się kolejnych przesłanek w tej sprawie!

Źródło: oxforddictionaries.com

Opublikowano w Nowości w Standardzie
wtorek, 20 wrzesień 2016 08:49

Dlaczego FRENCH fries?

Etymologia na ogół jest bardzo interesująca. Skąd się wzięło dane słówko, dlaczego wymawiamy je tak, a nie inaczej? Zainspirowany takimi pytaniami prezentuję Wam tekst z nowej serii „Dlaczego...”, w którym będę opisywał pochodzenie poszczególnych słówek.

Na pierwszy ogień rzucimy... frytki. W niemal każdym podręczniku dla szkół podstawowych znajdziemy tam amerykański odpowiednik tego słowa, który brzmi: „French fries” (Brytyjczycy używają raczej „chips”). Co prawda dzisiaj wielu mieszkańców Stanów Zjednoczonych skraca to do „fries”, ale nadal warto zadać sobie pytanie: „Dlaczego akurat FRENCH fries?”.

Krąży legenda, że po raz pierwszy określenia zbliżonego do „French fries” miał użyć w 1802 roku Thomas Jefferson, ówczesny prezydent USA. W kuchni Białego Domu często zamawiał „potatoes served in the French manner” („ziemniaki przygotowane w stylu francuskim”). Z kolei pierwsze użycie zwrotu „French Fried Potatoes” w tekście drukowanym miało miejsce w 1856 roku w książce Elizy i J.R. Warrenów pt. „Cookery For Maids of All Work”: „French Fried Potatoes — Potnij ziemniaki w cienkie plastry, wrzuć je do gorącego tłuszczu, dodaj szczyptę soli. Smaż z obu stron na jasny brązowozłoty kolor, po czym odsącz”.

Na początku XX wieku termin „French fried” był w Stanach Zjednoczonych używany do opisywania potraw smażonych w głębokim tłuszczu, jak np. krążków cebulowych lub kurczaka. Część osób twierdzi, że „French” może się tutaj również odnosić do „frenching”, które z kolei pochodzi od „julienning”, czyli krojenia mięsa w cienkie paski (coś a'la kebab :)). Mija się to jednak z prawdą.

Nadal jednak nie znamy odpowiedzi na pytanie dlaczego akurat „French”, co jest w tym takiego francuskiego? Otóż kłótnia na temat pochodzenia frytek trwa do dzisiaj, a na temat tego kto pierwszy wymyślił taką potrawę kłócą się wciąż Belgia oraz Francja. Ci drudzy są przekonani, że frytki po raz pierwszy pojawiły się na ulicach Paryża w 1789 roku, tuż przed wybuchem Francuskiej Rewolucji. Z kolei belgijski dziennikarz Jo Gérard opublikował tekst, w którym przytacza fragment manuskryptu z 1781 roku. Miał w nim być opisany proces przygotowania frytek, a odnosił się on aż do 1680 roku, w którym tak przygotowanymi ziemniakami mieli się już żywić mieszkańcy doliny przy rzece Meuse.

Co ciekawe — Belgowie bardzo poważnie traktują pochodzenie frytek i czują się obrażeni, kiedy ktoś bez zastanowienia przypisuje je Francuzom. Poważna sprawa. :)

Opublikowano w Nowości w Standardzie

Free Joomla! template by L.THEME