Można by pomyśleć, że ludzie fałszujący dokumenty już się tego nauczyli. Kanadyjczyk Gerald McGoey został osądzony o sfałszowanie dokumentów w celu ochrony pewnych aktywów przed postępowaniem upadłościowym, ponieważ - o czym słyszano już wielokrotnie - w dokumentach użyto nowoczesnych czcionek "C" Microsoftu, które stały się powszechnie dostępne dopiero w 2007 roku. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie drobny szczegół, że dokumenty były datowane na 2004 i 1995 rok. Ups.

McGoey był dyrektorem generalnym Look Communications, kiedy firma upadła i pozostawiła go na skraju bankructwa. Firma została zlikwidowana, a McGoey został wezwany do zapłaty 5,6 miliona dolarów na rzecz wierzycieli. McGoey twierdził, że aktywa, o których mowa - w tym przypadku domy - były przechowywane w funduszu powierniczym przez jego żonę i trójkę dzieci, a zatem poza zasięgiem sądów. Aby to udowodnić, przedstawił dwa podpisane dokumenty. Na jego nieszczęście stworzył je używając krojów pisma, które nie istniały w czasie rzekomego tworzenia tych dokumentów.

Pierwszy dokument zaufania był datowany na 1995 rok i używał czcionki Cambria. Drugi, datowany na 2004 rok, używał Calibri. Cambria została zaprojektowana w 2004 roku, natomiast Calibri w latach 2002-2004. Ale żadna z nich nie stała się powszechna aż do 2007 roku, kiedy to zostały dołączone do Windows Vista i Office 2007. Oprogramowanie to zawierało siedem różnych czcionek o nazwach zaczynających się na "C" - tak zwane "czcionki C" - które zostały zoptymalizowane pod kątem antyaliasingu ClearType. Wraz z ich wydaniem Microsoft zmienił domyślną czcionkę programu Word z czcigodnej Times New Roman na Calibri. Użycie nowych czcionek od razu zdradza, że dokument nie został napisany przed rokiem 2007.

To nie pierwszy raz, gdy zmiana Microsoftu wyłapała oszustów. W 2017 r. rodzina byłego premiera Pakistanu Nawaza Sharifa przedstawiła sfałszowane dokumenty, aby uzasadnić znaczny majątek, jaki zgromadził Sharif. Córka Maryam przedstawiła podpisany dokument datowany na 2006 rok, ale popełniła ten sam błąd co McGoey - użyła czcionki Calibri.

Nieco wcześniej, bo w 2012 roku, rząd turecki oparł się na dokumentach napisanych czcionką Calibri i inną czcionką C, aby wykazać, że około 300 osób było zaangażowanych w próbę zamachu stanu. Jedyny problem? Dokumenty były datowane na 2003 rok. Choć w sądzie zwrócono uwagę na oszustwo, to i tak bezskutecznie, a oskarżeni zostali uznani za winnych.

Źródło: arstechnica.com

Free Joomla! template by L.THEME