czwartek, 13 sierpień 2020 08:13

Rozkwitająca fauna w Czarnobylu

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, iż istnieje dobrze prosperująca populacja zwierząt radioaktywnych, które przejęły opuszczoną czarnobylską strefę zamkniętą, mimo że obszar ten jest wysoce toksyczny dla ludzi.

26 kwietnia 1986 roku reaktor numer cztery w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, znajdującej się na terenie ówczesnego Związku Radzieckiego, doznał skoku mocy, czego skutkiem była eksplozja, w wyniku której w niektórych częściach Europy powstała chmura materiałów radioaktywnych.

Był to najgorszy wypadek jądrowy na świecie. Po wybuchu ewakuowano około 350 tysięcy osób.

Obecnie tereny otaczające elektrownię jądrową w Czarnobylu są prawie całkowicie pozbawione ludzi, z wyjątkiem kilku mieszkańców, którzy mieszkają w czarnobylskiej strefie zamkniętej.

Jednak skażony obszar jest dzisiaj zamieszkiwany przez różnorodną społeczność dzikiej przyrody.

Naukowcy i badacze nadal badają, w jaki sposób dokładnie zwierzęta są narażone na promieniowanie radioaktywne, ale wiele dotychczasowych badań wskazuje na najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie, dlaczego zwierzęta te wybrały te tereny: a jest nim brak ludzi.

- Przyroda kwitnie, gdy człowiek zostaje usunięty z równania, nawet po najgorszym wypadku nuklearnym na świecie - powiedział Jim Smith, ekolog, który badał życie w pobliżu Czarnobyla, w rozmowie z National Geographic.

Zdjęcia ukazujące rozkwit fauny w Czarnobylu można znaleźć na stronie BusinessInsider.com.

Z uwagi na coraz większe zagrożenie ze strony rosnącej populacji kleszczy oraz rozprzestrzeniania boreliozy, wielu miłośników przyrody w USA chętnie zaprasza na swoje podwórka oposy - dlaczego? Naukowcy odkryli, że torbacze te funkcjonują niemal jak mały odkurzacz przeciwko kleszczom - jeden osobnik jest w stanie pochłonąć około 5000 sztuk w sezonie.

- Okazuje się, że oposy to doskonali czyściciele. Nigdy wcześniej nie zwracaliśmy uwagi na to, że potrafią one pożreć ponad 95% żerujących na nich kleszczy. Tak więc taki dydelf spaceruje sobie po lesie, "odkurza" go ze znajdujących się w nim kleszczy, doprowadzając do eksterminacji ponad 90% tych pajęczaków, czym znacznie przyczynia się do ochrony naszego zdrowia - oznajmił Rick Ostfeld z Cary Institute of Ecosystem Studies.

Kolejne zalety

Oposy są bardzo pożyteczne dla ekosystemu i środowiska, nie tylko z uwagi na swoje "zmiatanie" kleszczy. Polują również na karaluchy, szczury i myszy - a dodatkowo pożerają także szczątki innych zwierząt (innymi słowy - padlinę). Z kolei ogrodnicy nie kryją zadowolenia z faktu, że oposy lubią również zajadać się ślimakami oraz przejrzałymi owocami.

Sympatyczne torbacze są także odporne na jad węży i zdarza im się atakować te gady - wliczając w to jadowite gatunki takie jak żmije czy grzechotniki. Tak więc przebywanie w sąsiedztwie oposów może znacząco zniwelować szanse na spotkanie takich węży na swojej drodze.

Nocna zmiana

Dorosłe oposy są samotnikami aktywnymi w nocy, które mieszkają w norach i szczelinach - nigdy nie budują własnych gniazd, preferują zajmować te już istniejące. Schronienia szukają pod ziemią, na drzewach - ale potrafią ulokować się niemal wszędzie.

W obliczu zagrożenia oposy zastygają w miejscu i udają martwe. Nie mają nad tym kontroli - być może rzeczywiście strach jest dla nich paraliżujący albo wytworzyły one taki odruch w procesie ewolucji, gdyż niemal każdy drapieżnik jest w stanie ich dogonić. Taki osobnik w stanie katatonii ocknie się po upływie jednej lub dwóch godzin, jeśli pozostanie nietknięty.

Ten niesamowity zwierzak jest jedynym przedstawicielem torbaczy w Ameryce Północnej. W trakcie tzw. Wielkiej Migracji Amerykańskiej, do której doszło około 3 miliony lat temu, opos był jedynym torbaczem, który potrafił przenieść się z Ameryki Południowej na północ i przetrwać w tamtejszych warunkach.

W ramach ciekawostki warto dodać, że oposy rozmnażają się dwa razy w ciągu roku. Po udanym sparowaniu samiec opuszcza partnerkę i nigdy do niej nie wraca. Po trwającej od 12 do 13 dni ciąży samica wydaje na świat nawet do 20 młodych w jednym miocie.

Źródło: National Wildlife Federation

Free Joomla! template by L.THEME