środa, 19 maj 2021 10:38

Nawet zwierzęta idą do więzienia

W 2004 roku kazachska policja prowadziła dochodzenie w sprawie niedźwiedzicy, która zaatakowała dwie osoby na kempingu: jedenastoletniego chłopca, który zbytnio zbliżył się do jej klatki i nietrzeźwego dwudziestoośmioletniego mężczyznę, który próbował podać jej łapę. Jekaterina (znana także jako Katia), zwierzę cyrkowe, które było trzymane w klatce, aby zabawiać obozowiczów, została natychmiast odebrana przez odpowiednie służby.

Kiedy żadne schroniska ani ogrody zoologiczne nie chciały przyjąć Katii, władze Kazachstanu zdecydowały, że jedynym miejscem, w którym można ją trzymać, jest więzienie.

Katia została skazana na dożywocie w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze w Kustanaju, w której przebywało wówczas 730 innych (ludzkich) więźniów. Przez piętnaście lat żyła z resztek jedzenia z więziennej kuchni i przebywała w celi nieprzystosowanej dla dzikiego zwierzęcia. Jednak więźniowie bardzo ją polubili i nawet zbudowali pomnik na jej cześć.

Kiedy o jej niezwykłej sytuacji zrobiło się głośno na całym świecie, organizacje pozarządowe "Bears in Mind" i "Forgotten Animals" zażądały jej natychmiastowego uwolnienia i umieszczenia w bardziej odpowiednim środowisku. Sporządzono nawet specjalną petycję.

5 czerwca 2019 roku Katia została ostatecznie zwolniona po piętnastu latach spędzonych w zakładzie poprawczym w Kustanaju. Następnie została przetransportowana do małego zoo, na północy Kazachstanu.

Krótka historia procesów zwierząt

Aby zrozumieć ten osobliwy przypadek, warto spojrzeć wstecz na inne niepokojące przypadki zwierząt, które były stawiane przed sądem.

Między XIII a XVIII wiekiem procesy zwierząt nikogo nie dziwiły. Biorąc pod uwagę, że obywatele uważali publiczne egzekucje ludzi za ekscytujące, nie dziwi fakt, że mordercze kozy czy podstępne konie gromadziły na trybunach jeszcze większą publiczność niż ich ludzkie odpowiedniki.

Najczęściej zwierzę domowe stawało przed sądem oskarżone o bestialstwo lub współudział w uprawianiu magii.

Kronika Kurze Basler z Bazylei w Szwajcarii podaje, że w 1474 roku kogut został postawiony przed sądem za popełnienie "ohydnej i nienaturalnej zbrodni znoszenia jaj". Mieszkańcy miasta obawiali się, czy ptak jest pomiotem szatana, czy też przebraną kurą i zażądali egzekucji oskarżonego. Kogut został uznany za winnego, a następnie spalony na stosie.

Sprawiedliwość dla wszystkich

W imię sprawiedliwości, los zwierząt bywał często mroczny. Ludzie wydawali się tak skupieni na ukaraniu winowajcy, że zapominali o tym, iż zwierzę nie ma moralnej zdolności do popełnienia przestępstwa. Wraz z rozwojem społeczeństwa, nasze zbiorowe rozumienie godności, podstawowych praw i zasad moralnych również się rozwinęło. Publiczne egzekucje ustały, podobnie jak procesy zwierząt.

Jak to się stało, że Katia trafiła do więzienia? Władze Kazachstanu zrezygnowały z filozofii agencji moralnej na rzecz ludzkich ofiar. Nie jest to jedyny przypadek, kiedy maltretowanie, a nawet zabicie niedźwiedzia jest usprawiedliwiane jako działanie na rzecz bezpieczeństwa publicznego.

Szpiedzy w przebraniu

Kolejne ciekawe zatarcie z prawem miało miejsce w 2015 roku w Indiach, kiedy to funkcjonariusze aresztowali gołębia podejrzanego o szpiegostwo. Pewien chłopiec znalazł ptaka w rejonie Kaszmiru, na granicy Indii i Pakistanu, z wiadomością w języku urdu wytłoczoną na jego ciele, a także z pakistańskim numerem telefonu. Indie potraktowały sprawę bardzo poważnie i prześwietliły gołębia w szpitalu weterynaryjnym, szukając innych obciążających go dowodów.

Kiedy śledztwo utkwiło w martwym punkcie, historia ta stała się internetowym memem.

Pewien kot z Brazylii został również objęty śledztwem, gdy odkryto go spacerującego przez główne bramy więzienia o średnim stopniu bezpieczeństwa w Arapiraca, z pokaźnym sprzętem do ucieczki. Kiedy kot został zatrzymany, strażnicy znaleźli kilka pił i wierteł, ładowarkę do telefonu, baterie i kartę pamięci.

Zdumieni, strażnicy próbowali dowiedzieć się, kim mieli być odbiorcy, ale nie byli w stanie wydobyć z kota żadnych informacji. Rzecznik więzienia oświadczył: - Trudno jest ustalić, kto jest odpowiedzialny za akcję, ponieważ kot... nie mówi.

Źródło: History of Yesterday

Wzrost populacji pandy wielkiej o 17% w ciągu dekady do 2014 roku spowodował obniżenie klasyfikacji gatunku do "zagrożonego" z "narażonego na wyginięcie" - podała w 2020 roku organizacja WWF w specjalnym oświadczeniu.

- Odrodzenie pandy pokazuje, że kiedy nauka, wola polityczna i zaangażowanie lokalnych społeczności łączą się, możemy uratować dzikie zwierzęta, a także poprawić różnorodność biologiczną - powiedział Marco Lambertini, dyrektor generalny WWF.

WWF od dziesięcioleci pracuje nad ocaleniem pand wielkich poprzez tworzenie rezerwatów i współpracę z lokalnymi społecznościami w celu ustanowienia zrównoważonych źródeł utrzymania i zminimalizowania ich wpływu na lasy - opisuje organizacja. Obecnie istnieje 67 rezerwatów, które chronią prawie 2/3 wszystkich dzikich pand.

Pandy jednak nadal pozostają zagrożone. - Wszyscy powinni świętować to osiągnięcie, ale pandy pozostają rozproszone i bezbronne, a wiele z ich siedlisk jest zagrożonych przez źle zaplanowane projekty infrastrukturalne. Pamiętajmy też, że na wolności wciąż pozostało tylko 1864 przedstawicieli - powiedział Lo Sze Ping, dyrektor generalny WWF-Chiny.

Źródło: MSN.com

Poznajcie rudego wilka - najbardziej zagrożonego członka rodziny psów na świecie.

Pochodzące ze Stanów Zjednoczonych wilki rude lub wilki czerwone (Canis rufus) mają płowe, czerwonawe umaszczenie i są pośredniej wielkości między wilkami szarymi a kojotami. Ma to sens, ponieważ te dwa gatunki w przeszłości krzyżowały się ze sobą, tworząc przodków wilków czerwonych. Niemniej jednak ostatnie badania pokazują, że rude wilki są odrębnym gatunkiem.

Jedynym miejscem, gdzie wilki czerwone pozostają na wolności, jest Alligator River National Wildlife Refuge we wschodniej części Karoliny Północnej i okolicznych hrabstwach. Szacuje się, że istnieje tylko 35 lub mniej dzikich wilków czerwonych, a Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody klasyfikuje je jako krytycznie zagrożone.

Historia

Podobnie jak inne wilki, zwierzęta te były przedmiotem polowań i prześladowań na masową skalę w XIX i na początku XX wieku. Do lat 60. XX wieku pozostała tylko niewielka populacja w południowo-zachodniej Luizjanie i wschodnim Teksasie. Rozpoczęto plan ratunkowy, w ramach którego w latach 1974-1980 pochwycono 14 zwierząt, aby stworzyć populację żyjącą w niewoli w Point Defiance Zoo and Aquarium w stanie Waszyngton.

Jak się okazało - dokonano tego w samą porę, gdyż gatunek ten został uznany za wymarły na wolności w 1980 roku.

Hodowla w niewoli zwiększyła ich liczebność, a w 1987 roku naukowcy wypuścili cztery pary do rezerwatu Alligator River. Od 1992 roku U.S. Fish and Wildlife Service próbowało również stworzyć populację w Parku Narodowym Great Smoky Mountains, ale próba ta nie powiodła się częściowo z powodu niskiej gęstości występowania potencjalnego żeru, a zwierzęta wyprowadziły się z parku w poszukiwaniu pożywienia. Pozostałe w Smoky Mountains wilki zostały zabrane do schroniska w Północnej Karolinie w 1998 roku.

Populacja osiągnęła szczyt w Karolinie Północnej w 2006 roku na poziomie około 130 osobników, ale od tego czasu zmniejszyła się do 25-35 przedstawicieli.

Wygląd

Wilki rude dorastają do 66 centymetrów wzrostu, a dorosłe osobniki mierzą około 122 cm długości od czubka ogona do nosa. Ich waga waha się od około 20 do 36 kilogramów, mają spiczaste uszy i szerokie pyski, szerokie głowy i długie smukłe nogi. Bywają one często mylone z kojotami, choć są znacznie większe.

Siedlisko i zasięg występowania

Wilki czerwone zamieszkiwały niegdyś cały południowy wschód Stanów Zjednoczonych, aż po północny Nowy Jork, północny zachód do Missouri i aż do połowy Teksasu. W latach 60. zwierzęta te żyły głównie na terenach bagiennych i przybrzeżnych preriach, ale to głównie dlatego, że były to jedyne obszary, na których przetrwały.

Zachowanie

Podobnie jak wszystkie wilki, zwierzęta te tworzą zwarte stada i są bardzo towarzyskie. Stada te, składające się zazwyczaj z pary hodowlanej i ich potomstwa w różnych latach, liczą od pięciu do ośmiu osobników.

Wilki czerwone łączą się w pary na całe życie, a pary te kopulują zazwyczaj raz w roku, w lutym. Szczenięta rodzą się zwykle w kwietniu lub maju i są umieszczane w dobrze ukrytych norach.

Dieta

Te psowate są mięsożercami  i lubią polować i jeść jelenie, szopy i małe ssaki, takie jak króliki i myszy. Mogą konsumować do dwóch kilogramów żywności dziennie.

Klasyfikacja i ochrona

W odniesieniu do statusu taksonomicznego czerwonych wilków powstawało wiele nieścisłości i pytań, ale ich klasyfikacja została ostatecznie rozwiązana przez długie badanie opublikowane w 2019 roku przez National Academy of Sciences, które stwierdza, że czerwone wilki są prawowitym gatunkiem wilka (Canis rufus) oddzielonym od szarych wilków i kojotów.

W czerwcu 2018 roku Fish and Wildlife Service zaproponował zezwolenie właścicielom gruntów w Karolinie Północnej na zastrzelenie zwierząt, jeśli dotarł zabłąkane na ich teren, co zostało uchylone w sądzie w listopadzie 2018 roku. Nadal nielegalne jest zabijanie tych zwierząt, chociaż rany postrzałowe były główną przyczyną ich ostatnich zgonów.

AKTUALIZACJA: W marcu 2021 roku The Guardian poinformował, że na wolności pozostało już być może nie więcej niż 10 czerwonych wilków i wszystkie znajdują się tylko w jednym miejscu: Karolinie Północnej.

Źródło: National Geographic, The Guardian

czwartek, 13 sierpień 2020 08:13

Rozkwitająca fauna w Czarnobylu

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, iż istnieje dobrze prosperująca populacja zwierząt radioaktywnych, które przejęły opuszczoną czarnobylską strefę zamkniętą, mimo że obszar ten jest wysoce toksyczny dla ludzi.

26 kwietnia 1986 roku reaktor numer cztery w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, znajdującej się na terenie ówczesnego Związku Radzieckiego, doznał skoku mocy, czego skutkiem była eksplozja, w wyniku której w niektórych częściach Europy powstała chmura materiałów radioaktywnych.

Był to najgorszy wypadek jądrowy na świecie. Po wybuchu ewakuowano około 350 tysięcy osób.

Obecnie tereny otaczające elektrownię jądrową w Czarnobylu są prawie całkowicie pozbawione ludzi, z wyjątkiem kilku mieszkańców, którzy mieszkają w czarnobylskiej strefie zamkniętej.

Jednak skażony obszar jest dzisiaj zamieszkiwany przez różnorodną społeczność dzikiej przyrody.

Naukowcy i badacze nadal badają, w jaki sposób dokładnie zwierzęta są narażone na promieniowanie radioaktywne, ale wiele dotychczasowych badań wskazuje na najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie, dlaczego zwierzęta te wybrały te tereny: a jest nim brak ludzi.

- Przyroda kwitnie, gdy człowiek zostaje usunięty z równania, nawet po najgorszym wypadku nuklearnym na świecie - powiedział Jim Smith, ekolog, który badał życie w pobliżu Czarnobyla, w rozmowie z National Geographic.

Zdjęcia ukazujące rozkwit fauny w Czarnobylu można znaleźć na stronie BusinessInsider.com.

Free Joomla! template by L.THEME