środa, 19 październik 2016 09:38

Skąd się wzięło „OK”?

OK, okay, okej — każdy z nas spotyka się z tym zwrotem bardzo często. Doskonale wiemy, że oznacza on aprobatę, bądź po prostu „dobrze”, „dobry”. Skąd jednak wzięło się to interesujące słówko?

Do tej pory pojawiło się kilka prób wyjaśnienia pochodzenia „ok”, które przedarło się do codziennego języka mieszkańców USA w połowie XIX wieku. Większość z nich to czyste spekulacje. Mało prawdopodobne, z lingwistycznego i historycznego punktu widzenia, jest to, że zwrot ten wyewoluował ze: szkockiego „och aye”, greckiego „ola kala” („to jest dobre”), indiańskiego „oke” lub „okeh” („tak to jest”), francuskiego „aux Cayes” („z portu Cayes” — znanego z dobrego rumu) czy „au quai” („na molo” — fraza używana przez francuskich stoczniowców).

O wiele bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wyjaśnienie tego słowa jako skrót od „orl korrekt”, humorystycznego, błędnego zapisu „all correct” („wszystko poprawne”), który stał się popularny w USA w latach 30. XIX wieku. Innym zachowanym źródłem pisanym użycia „ok” jest to, które pochodzi z lat 40. XIX wieku i było wówczas używane przez Partię Demokratyczną podczas wyborów prezydenckich w Stanach w 1840 roku. Kandydat Martin Van Buren nosił przydomek „Old Kinderhook” (odnoszący się do jego miejsca urodzenia), natomiast jego zwolennicy utworzyli formację „OK Club”. To niewątpliwie przyczyniło się do popularyzacji terminu „ok” (choć nie pomogło Van Burenowi, któremu nie udało się ponownie zostać prezydentem).

Jedyną teorią, która może konkurować z powyższą pod względem prawdopodobieństwa, jest pochodzenie „ok” ze slangu czarnoskórych niewolników z zachodniej Afryki. Miałoby to mieć odniesienie do słów „w porządku” lub „dokładnie tak” w kilku afrykańskich dialektach. Tak czy siak — dowody historyczne są na razie niewystarczające, by jednoznacznie określić dokładne źródło pochodzenia popularnej „okejki”. Nie pozostaje nam nic innego, jak doszukiwać się kolejnych przesłanek w tej sprawie!

Źródło: oxforddictionaries.com

Opublikowano w Nowości w Standardzie

Zabaw słownych i ciekawostek na łamach naszego bloga ciąg dalszy. Dzisiaj pragniemy zaprezentować Państwu tak zwane „pangramy”.

„The quick brown fox jumps over the lazy dog”, czyli „Porywczy brązowy lis przeskakuje nad leniwym psem”. Cóż takiego niezwykłego zawiera w sobie ta sentencja? Otóż użyto w niej wszystkich liter dostępnych w angielskim alfabecie. Tego typu zdania nazywamy pangramami. Można znaleźć ich dużo więcej, m.in.:

Pack my box with five dozen liquor jugs.
Jackdaws love my big sphinx of quartz.

Co ciekawe — posiadamy również swoje odpowiedniki w języku polskim. Oto niektóre z nich:

Pchnąć w tę łódź jeża lub ośm skrzyń fig.
Pójdźże, kiń tę chmurność w głąb flaszy!
Myślę: Fruń z płacht gąsko, jedź wbić nóż.
Filmuj rzeź żądań, pość, gnęb chłystków!

Nasi zachodni sąsiedzi z Niemiec nie zostają w tyle, również mogą się pochwalić swoimi pangramami:

Zwölf große Boxkämpfer jagen Viktor quer über den Sylter Deich.
Polyfon zwitschernd aßen Mäxchens Vögel Rüben, Joghurt und Quark.

Kto wie? Może wśród naszych czytelników znajdzie się ktoś, kto stworzy swój własny pangram? Trzymamy kciuki!

Opublikowano w Nowości w Standardzie

Free Joomla! template by L.THEME