Mężczyzna, który nieustannie skarżył się na bóle głowy, odkrył przerażającą przyczynę swojego bólu - który towarzyszył mu od dziesięciu(!) lat.

Gerardo Moctezuma z Austin w Teksasie, po tym jak zemdlał podczas meczu piłki nożnej w 2019 roku, postanowił skonsultować się z lekarzem, mówiąc mu, że od miesięcy nie czuje się dobrze i odczuwa straszne bóle głowy - relacjonuje "KXAN".

Rezonans magnetyczny ujawnił później tasiemca w mózgu Moctezumy. Zdaniem lekarzy mógł on tam żerować od około dekady.

Przypadek Moctezumy jest opisywany przez lekarzy jako "rzadki i naprawdę niezwykły", o czym informują dziennikarze "CBS Austin".

Tasiemiec został usunięty w jednym kawałku podczas operacji, a pacjent czuł się po niej jak nowy.

Lekarze uważają, że mężczyzna złapał pasożyta po zjedzeniu niedogotowanego mięsa ponad 10 lat temu, gdy mieszkał w Meksyku i od tego czasu rósł w jego mózgu nie będąc wykrytym.

- Moctezuma przeniósł się z Meksyku do USA ponad dekadę temu - powiedział dr Jordan Amadio, neurochirurg w Dell Seton Hospital. Lekarz wyjaśnił, że tasiemce mogą pozostać niewykryte przez lata.

- Mogą rosnąć wewnątrz ciała, nie powodując objawów, dopóki nie staną się wystarczająco duże - powiedział w rozmowie z reporterem "Star Telegram".

Tasiemce nie mogą przetrwać samodzielnie - są w stanie tego dokonać tylko wtedy, gdy znajdą się wewnątrz innego organizmu. Zazwyczaj dostają się one do organizmu żywiciela, gdy spożywane jest surowe lub niedogotowane mięso i mogą żyć przez 20 lat we wnętrzu człowieka. Mogą dorastać do 15 metrów długości - jak podaje "Medical News Today".

Źródło: Yahoo.com

Free Joomla! template by L.THEME