Gdy rozpoczynamy naukę danego języka obcego, mamy wówczas najwięcej motywacji, której towarzyszy duży zapał do pracy. Jednak następnie po kilku dniach lub tygodniach przychodzi pierwszy kryzys, przez który niekiedy przerywamy naukę angielskiego. Nie jest to dobre rozwiązanie, dlatego w poniższym artykule podpowiemy, co zrobić, aby utrzymać motywację do nauki. Dzięki temu nauka języka obcego stanie się skuteczna, łatwa oraz przede wszystkim przyjemna. Zapoznaj się z naszymi wskazówkami, aby móc uczyć się angielskiego bez większych problemów.

Motywacja do nauki języka


Z reguły nauka języków obcych wymaga od nas dużej motywacji, systematyczności oraz samozaparcia, aby móc uczyć się codziennie na takim samym poziomie. Warto wiedzieć, że język angielski przyda nam się, szczególnie gdy zamierzamy pracować w międzynarodowych firmach, studiować za granicą, zatrudnić się poza granicami naszego kraju czy swobodnie podróżować. Wówczas jego znajomość może okazać się wręcz niezbędna. Co zrobić, aby motywacja była zachowana na takim samym poziomie, co na początku podjętej nauki? Sprawdź nasze przedstawione wskazówki.

Systematyczność

Kluczem do uzyskania odpowiednich efektów z nauki angielskiego jest zachowanie systematyczności w nauce. Nawet kilkanaście minut w ciągu dnia nauki przybliży nas do określonego celu. Jednocześnie nie będziemy również zmęczeni uczeniem się języka. Dlatego zdecydowanie powinniśmy odejść od kilkugodzinnej nauki, a wybrać jedynie kilka minut dziennie.

Wybierz cel językowy i trzymaj się go

Wyznaczenie sobie celu językowego zdecydowanie ułatwi nam uczenie się – przede wszystkim motywuje. Będziemy wówczas chętniej się uczyć. Wiele osób jako cel wyznacza sobie kwestie zawodowe oraz możliwość łatwego podróżowania poprzez komunikację z innymi.

Przygotuj plan nauki

Przygotowany plan nauki umożliwia uczenie się tego, co zaplanowaliśmy na dany dzień. Dobrze, jeśli będzie obejmować wszystkie zadania na dany dzień oraz tygodnie. Rozpisz wszystko, co chcesz zrobić w ciągu dnia. Dzięki temu możesz kontrolować również swoje postępy i zdobyte językowe umiejętności.

Stwórz odpowiednie warunki nauki

Zdecydowanie lepiej uczyć się, jeśli wokół panuje cisza. Zrezygnuj ze wszystkich rozpraszaczy – telefon, telewizja, czy radio. Jeśli lepiej pracujesz z pomocą muzyki – wprowadź ją do swojego harmonogramu, a jeśli Cię rozprasza, zrezygnuj na czas nauki. Warto także, aby wszystkie materiały oraz przybory do nauki znajdowały się już obok nas, abyśmy nie musieli przerywać nauki na ich szukanie.

Otaczaj się angielskim

Do nauki angielskiego zachęcamy również w bardziej przyjemny sposób. Otaczaj się angielskim z każdej strony! Przede wszystkim postaw na oglądanie filmów oraz seriali z oryginalnym anglojęzycznym lektorem. Czytaj książki, prasę, blogi oraz poradniki także po angielsku. Warto wolne chwile także spędzić z angielskim. Takie ćwiczenia sprawią, że przyswoimy język w wielu praktycznych sytuacjach.

Metoda nauki angielskiego

Zastanawiasz się, jaką metodę nauki angielskiego wybrać, aby była jak najbardziej skuteczna? Obecnie coraz więcej osób decyduje się na skorzystanie z kursów językowych w szkołach. Umożliwia to naukę na wybranych zajęciach w tygodniu, które przeprowadza profesjonalna kadra lektorów. Oprócz tego możemy uczęszczać na zajęcia grupowe oraz indywidualne – w zależności od naszych preferencji. Wybierz angielski dla dorosłych z ProfiLingua, a przekonasz się, że nauczysz się języka na podstawie nowoczesnych metod nauczania. Rozwiniesz swoje umiejętności oraz poznasz język od zupełnie nowej strony.

Wiele osób wybiera naukę w szkole językowej na różnych kursach (grupowe, wakacyjne, konwersacyjne, intensywne, online, dla firm czy indywidualne). Inni z kolei wolą uczyć się samodzielnie w domu, co wymaga dużej motywacji, która zazwyczaj spada po kilku dniach nauki ze względu na brak samozaparcia i systematyczności.

Opublikowano w Nowości w Standardzie

Freddie Figgers jako niemowlę został porzucony obok śmietnika na terenach wiejskich Florydy. Przypadkowy przechodzień zauważył go i wezwał policję. Freddie został skierowany do szpitala, w którym przebywał przez 2 dni, gdzie zajęto się jego drobnymi obrażeniami.

Po otrzymaniu pomocy lekarskiej Freddie został umieszczony w systemie opieki zastępczej. Został przyjęty przez Nathana i Betty Figgers, którzy mieszkali w pobliskim Quincy na Florydzie i mieli już własną córkę. Figgersowie, etatowi rodzice zastępczy, szybko postanowili adoptować Freddiego.

Dorastając, Freddie był wyśmiewany przez inne dzieci, które nazywały go "śmietnikowym dzieckiem".

- Jest to obszar wiejski, więc wszyscy się o tym dowiedzieli - powiedział Figgers, który ma teraz 30 lat. - Moi rodzice powiedzieli mi prawdę o tym, co się wydarzyło, kiedy nieco podrosłem. Dużo o tym myślałem jako dziecko i muszę przyznać, że było to naprawdę zawstydzające, gdy byłem młodszy.

W okresie nauki w szkole podstawowej Freddie odnalazł pasję do komputerów. Jego tata, Nathan, kupił Freddiemu starego Macintosha z 1989 roku w sklepie z artykułami używanymi za 25 dolarów.

- Pomyślał, że komputer może pomóc mi w ucieczce przed zmartwieniami - oznajmił Figgers.

Podziałało. W wieku zaledwie 9 lat Freddie był w stanie demontować i ponownie składać komputer. Później zorientował się, jak użyć starych części radia, aby naprawić komputer Macintosh, tak aby ten mógł się włączyć.

- Nadal go posiadam - wyjawił Figgers o swoim pierwszym komputerze. - To właśnie on wzbudził moje zainteresowanie technologią.

W wieku 13 lat Freddie był tak dobry w majstrowaniu przy komputerach, że miasto Quincy zaczęło go zatrudniać do naprawy komputerów. W wieku 15 lat założył swoją pierwszą firmę z siedzibą w salonie rodziców o nazwie Figgers Computers. Specjalizował się w naprawianiu komputerów i pomaganiu klientom w przechowywaniu danych na serwerach, które stworzył.

- Nie poleciłbym mojej ścieżki każdemu - powiedział Figgers, nawiązując do rezygnacji ze studiów. - Ale to zadziałało w moim przypadku. Kiedy miałem 17 lat, miałem 150 klientów, którzy potrzebowali stron internetowych i miejsca na ich pliki. Po prostu dalej ciągnąłem ten wózek.

Kiedy Freddie był 20-latkiem, Nathan Figgers zaczął cierpieć na chorobę Alzheimera. Zanim Nathan zmarł w 2014 roku, Freddie wynalazł dwukierunkowe urządzenie komunikacyjne GPS, które pomagało znaleźć i śledzić tatę, kiedy ten błąkał się gdzieś będąc zdezorientowanym.

- Stworzyłem urządzenie, które można było włożyć do buta, co pozwoli mi go wyśledzić, a także porozmawiać z nim przez tenże but - oświadczył Figgers. - Trudno było obserwować, jak upada - tego się nie zapomni. Zawsze byłem bardzo wdzięczny jemu i mojej mamie. Nauczyli mnie, że okoliczności nie powinny określać tego kim jestem.

Pomimo tych trudnych okoliczności Freddie był w stanie sprzedać swój wynalazek śledzenia GPS nieujawnionej firmie za 2,2 miliona dolarów w 2012 roku mając 23 lata.

Jego prywatna firma Figgers Wireless, która sprzedaje smartfony i plany transmisji danych, została wyceniona w 2017 roku na ponad 62 miliony dolarów. Figgers jest dumny ze swojej działalności, ale twierdzi, że nadal jest pasjonatem łączenia technologii z opieką zdrowotną i bezpieczeństwem.

- Najlepsze, co człowiek może zrobić, to wpłynąć na drugą osobę - skomentował.

Mężczyzna sprzedaje bezprzewodowy glukometr dla osób z cukrzycą, który pozwala pacjentom pobierać i udostępniać poziomy glukozy za pośrednictwem technologii Bluetooth. Pracuje też nad projektem podobnym do technologii "inteligentnych butów", aby pomóc rodzinom w utrzymywaniu kontaktów z bliskimi doświadczającymi bezdomności.

- To mógłbym być ja na ulicach - mógłbym być bezdomny lub martwy, gdyby nie znaleziono mnie przy tamtym śmietniku.

Freddie dowiedział się, kiedy dorastał, że jego biologiczna matka była prostytutką uzależnioną od narkotyków. Nigdy jej nie spotkał i utrzymuje, że nie jest tym zainteresowany.

- Moi rodzice adoptowali mnie i dali mi miłość i przyszłość - powiedział. - Starali się, aby świat był lepszym miejscem, a teraz to właśnie jest tym, co chcę robić osobiście.

Źródło: LightWorkers.com

Free Joomla! template by L.THEME