wtorek, 30 marzec 2021 14:04

Zmęczenie Zoomem

Zmęczenie Zoomem (ang. Zoom fatigue) to zmęczenie, zmartwienie lub wypalenie związane z nadmiernym korzystaniem z wirtualnych platform komunikacyjnych, zwłaszcza wideokonferencji. Nazwa pochodzi od opartego na chmurze oprogramowania do wideokonferencji i czatu online Zoom, które stało się popularne w okresie narastania globalnej pandemii, chociaż błędnie odnosi się również do platform wideokonferencyjnych innych niż Zoom (Google Meet, Microsoft Teams, Skype itp.).

Termin ten został spopularyzowany podczas pandemii COVID-19, w czasie której wzrosło wykorzystanie oprogramowania do wideokonferencji, dzięki któremu ludzie mogli rozmawiać i komunikować się z innymi, pozostając w domu.

Zjawisko Zoom fatigue zostało przypisane przeciążeniu niewerbalnymi wskazówkami i komunikacją, która nie ma miejsca w normalnej rozmowie oraz zwiększonej średniej wielkości grup w połączeniach wideo.

PRZYCZYNY

W bardzo krótkim czasie pandemia koronawirusa zmusiła miliony ludzi do zdalnej pracy, nauki i spotkań towarzyskich. Ta ciągła łączność spowodowała, że niektórzy zaczęli rozpoznawać nowe zjawisko, jakim jest zmęczenie zoomem - nie jako formalną diagnozę, ale jako coś podobnego do wyczerpania lub wypalenia zawodowego. Tak więc zamknięcie, kwarantanna, praca zdalna i inne dodatkowe czynniki stresogenne przyczyniły się do "zmęczenia zoomem".

Fizyczne

Podczas gdy kultura "pracy w domu" (WFH) była zawsze związana z usługami informatycznymi/sektorem związanym z technologiami informatycznymi, pandemia Covid-19 zmusiła ponad 85% innych usług i sektorów do przyjęcia tej metody. Ta nowa koncepcja WFH dla innych sektorów otworzyła nowe wyzwania wśród gospodarstw domowych, takie jak brak wydzielonego miejsca pracy lub wielu członków rodziny pracujących jednocześnie w domu.

Badanie prowadzone przez Institute for Employment Studies (IES), przeprowadzone w ciągu pierwszych dwóch tygodni lockdownu, wykazało, że ponad połowa respondentów badania zgłosiła nowe bóle i dolegliwości, zwłaszcza szyi (58 procent), ramion (56 procent) i pleców (55 procent), w porównaniu z ich normalnym stanem. Zaobserwowano również, że nowe życie zawodowe spowodowało wydłużenie czasu i nieregularne godziny pracy. Innymi powodami do niepokoju były wzrost spożycia alkoholu, mniej zdrowa dieta i słaba jakość snu.

Inne badanie wykazało zaś, że niektórzy pracownicy woleli pracować z łóżka. Rzeczywiście, badanie przeprowadzone na ponad tysiącu Amerykanów w listopadzie 2020 roku wykazało, że 72% badanych osób pracowało z łóżka. Nawyk ten wywołał problemy zdrowotne, szczególnie u młodych pracowników i studentów w wieku od 18 do 34 lat, którzy mają najmniejsze szanse na posiadanie odpowiedniego biurka i krzesła. Niektóre z tych problemów to ograniczone bóle głowy lub długotrwałe/stałe zesztywnienie pleców, zapalenie stawów i bóle szyjne.

Psychologiczne

Podczas wideorozmowy umysły są połączone, ale ciała nie, a taki dysonans poznawczy wywołuje uczucia konfliktowe, które są wyczerpujące. Konflikt ten wynika z faktu, że użytkownicy są połączeni wirtualnie, ale fizycznie nie dzielą tej samej przestrzeni. Gianpiero Petriglieri, profesor nadzwyczajny INSEAD, sugeruje, że zmęczenie Zoomem wynika z tego, iż ludzie muszą zwracać większą uwagę na niewerbalne wskazówki, takie jak wysokość i ton głosu, mimika twarzy i język ciała, co wymaga od umysłu znacznie cięższej pracy niż w przypadku rozmowy twarzą w twarz. Uczestnicy wykorzystują wysoki poziom energii poznawczej, aby rozpoznać niewerbalne wskazówki, które trudno jest zwizualizować, ponieważ środowisko nie jest współdzielone. Ponadto, krótkie opóźnienie, jakiego doświadczamy podczas przekazywania rozmów wideo, również wywołuje negatywne wrażenie u innych, nawet jeśli jest ono minimalne, sprawia, że ludzie postrzegają osobę odpowiadającą jako mniej przyjazną i skoncentrowaną. Co więcej, podczas gdy w komunikacji twarzą w twarz cisza nadaje naturalny rytm rozmowie, w rozmowie wideo cisza generuje niepokój.

Marissa Shuffler, profesor nadzwyczajny na Clemson University, argumentuje, że ludzie mają większą świadomość bycia obserwowanym, gdy są w kamerze, i mogą mieć większe poczucie samoświadomości, widząc własny wizerunek: - Kiedy jesteś na wideokonferencji, wiesz, że wszyscy na ciebie patrzą. Jesteś na scenie, więc pojawia się presja społeczna i poczucie, że musisz występować. Bycie performatywnym jest nerwowe i bardziej stresujące. Ludzki mózg odbiera jako zagrożenie obecność powiększonej twarzy użytkownika w jego przestrzeni.

Kontekstowe

Pojawienie się "Zoom fatigue" wiąże się z pandemią COVID-19, która wraz z ograniczeniem kontaktów społecznych doprowadziła ludzi do zmiany nawyków. Wiele aspektów życia, które tradycyjnie były rozdzielone, takich jak praca i rodzina, odbywa się obecnie w tym samym miejscu, co sprawia, że ludzie stają się podatni na zagrożenia. Sytuację pogarsza fakt, że niektóre osoby nie potrafią korzystać z urządzeń cyfrowych. Ta nieumiejętność radzenia sobie z nowymi technologiami nazywana jest technostresem. Teoria wykluczenia cyfrowego podkreśla, że istnieją globalne różnice w dostępie i wykorzystaniu technologii cyfrowych. Na przykład, proces kształcenia na odległość jest trudniejszy dla studentów zlokalizowanych na obszarach wiejskich, gdzie często występują problemy z połączeniem. Z tych wszystkich powodów, podczas sesji online na żywo, utrzymanie dobrego poziomu koncentracji i utrzymanie wysokiego poziomu energii poznawczej było wyzwaniem.

KONSEKWENCJE

Najistotniejsze konsekwencje zmęczenia Zoomem, na które należy zwrócić uwagę, dzielą się na fizyczne i emocjonalne.

Fizyczne

Najważniejsze i najpoważniejsze fizyczne konsekwencje zmęczenia Zoomem dotyczą oczu, ramion (powodując zesztywnienie w plecach), stawów (powodując artretyzm) i szyjnego odcinka kręgosłupa. Bóle głowy, migreny, podrażnienie i ból oczu, nieostre i podwójne widzenie, nadmierne łzawienie i mruganie są najczęstszymi i natychmiast widocznymi fizycznymi objawami zmęczenia Zoomem. Poza nimi, istnieją inne konsekwencje wpływające na ciało z psychicznego punktu widzenia, które, nawet jeśli są mniej widoczne, są najbardziej problematyczne, ponieważ mogą wpływać na ciało przez dłuższy czas, są również trudne do zdiagnozowania i w konsekwencji do leczenia. Niektóre z nich to osłabienie uwagi, zaburzenia snu, depresja, wyczerpanie zdolności umysłowych i fizycznych oraz bezwładność.

Emocjonalne

Emocjonalne konsekwencje zmęczenia Zoomem są fundamentalne, ponieważ mają ogromne znaczenie w podejściu jednostki do relacji społecznych i środowiska pracy.

Wśród nich można wymienić:

- wyczerpanie emocjonalne: długotrwałe i chroniczne uczucie. Zużycie energii podczas rozmowy telefonicznej jest wyższe, ludzie nie są w stanie zregenerować się i odzyskać energii w czasie wolnym, przez co stale doświadczają wyczerpania,
- wyczerpanie, brak motywacji przejawiający się w niechęci do angażowania się w wiele różnych zadań, które wymagają wysiłku i samokontroli,
- inwazja technologii, która odnosi się do wtargnięcia technologii w każdy aspekt życia, co generując poczucie bycia stale podłączonym, wywołuje dyskomfort u jednostek.

Przejście na konsumpcję cyfrową

Przed pandemią relacje zawsze odbywały się za pomocą różnych środków: twarzą w twarz, przez telefon, e-maile, media społecznościowe, wideokonferencje i inne, przy czym większość interakcji odbywała się twarzą w twarz. Zmieniło się to diametralnie, gdy lockdown uniemożliwił codzienne kontakty i aktywności. W wyniku tych ekstremalnych ograniczeń instytucje i osoby prywatne zostały zmuszone do szybkiego przestawienia się z fizycznych interakcji na wirtualne, co spowodowało nadmierne wykorzystanie platform wideokonferencyjnych.

Wzrost wskaźnika wykorzystania platform wideokonferencyjnych

Nagle technologia stała się najważniejszym aktywem, a Zoom, a także inne platformy wideokonferencyjne, odnotowały wyraźny wzrost. Zoom, wcześniej mało znane oprogramowanie, zapracował na swoje miejsce jako dominujący gracz zgłaszający 300 milionów codziennych uczestników spotkań, przeszedł od 10 milionów codziennych uczestników spotkań w grudniu 2019 roku do 300 milionów w kwietniu 2020 r. Microsoft Teams ogłosił w kwietniu 2020 roku, że ma 75 milionów codziennych aktywnych użytkowników, co stanowi wzrost o 70% w ciągu miesiąca. Microsoft odnotował również 200 milionów uczestników spotkań w ciągu jednego dnia w tym samym miesiącu. Innym ważnym graczem jest Google Meet, który dodał około 3 miliony nowych użytkowników każdego dnia, notując ponad 100 milionów uczestników spotkań Meet dziennie. W tym samym miesiącu Cisco ujawniło również, że ma łącznie 300 milionów użytkowników Webex i odnotowało blisko 240 000 rejestracji w ciągu 24 godzin.

Większa wielofunkcyjność platform wideokonferencyjnych

Tradycyjnie wiele osób korzysta z tych platform w bardziej konwencjonalny sposób, na przykład podczas rozmów biznesowych lub w celu utrzymania kontaktu z rodziną i przyjaciółmi, jednak dzięki dostępności różnych urządzeń i rozwiązań programowych wzrosła liczba kreatywnych przypadków użycia. W tym względzie, rozmowy wideo zwiększają poczucie wspólnoty poprzez ułatwienie dzielenia się codziennymi czynnościami. Na przykład, pary mają tendencję do pozostawiania włączonego wideo podczas wykonywania innych czynności i okazjonalnej interakcji z drugim partnerem lub dziećmi, które chcą "pokazać i opowiedzieć coś" w tym samym czasie, ponieważ komunikacja za pomocą połączeń wideo jest bardziej naturalna niż te głosowe lub tekstowe.

Rodziny i przyjaciele zaczęli obchodzić święta online, takie jak np. Wielkanoc, lub po prostu oglądają film, grają w gry lub świętują urodziny. Niektóre czynności fizyczne, związane z życiem społecznym lub osobistymi zainteresowaniami, również stały się wirtualne, jak np. organizowanie nabożeństw w kościele lub zajęć jogi w trybie online.

Ludzie aktywnie uczestniczyli w webinariach, aby uzyskać wsparcie psychologiczne, doradztwo zawodowe lub zdrowotne itp. - było to sposobem na radzenie sobie z kryzysem COVID-19.

Źródło: Wikipedia (ENG)

Czy uczeń po ukończeniu szkoły podstawowej  musi kontynuować nauczanie obu języków na podbudowie wcześniejszego etapu? Czy jeżeli szkoła ma w ofercie nauczanie innych języków od poziomu zero to uczeń może wybrać taki język, czy tylko kontynuację? Czy nauczany język w szkole podstawowej jako pierwszy musi być również kontynuowany jako pierwszy? Jak potraktować deklarację - wybór ucznia-rodzica do chęci nauczania innego języka jako wiodącego niż był nauczany w szkole podstawowej? Np. wybór angielskiego, który był nauczany w mniejszym zakresie jako drugi język. Podobnie przy braku możliwości utworzenia grupy, czy jest możliwe zaproponowanie uczniowi naukę pierwszego języka na podbudowie języka drugiego ze szkoły podstawowej? W jakich przypadkach uczeń może uczyć się języka od poziomu ,,IV.0"?

 

Odpowiedź

Podstawową zasadą przyjętą w nowej podstawie programowej dla czteroletniego liceum ogólnokształcącego w zakresie nauczania języków obcych jest kontynuacja nauczania pierwszego języka obcego nowożytnego ze szkoły podstawowej - załącznik nr 1 do rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30 stycznia 2018 r. w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla liceum ogólnokształcącego, technikum oraz branżowej szkoły II stopnia (Dz. U. z 2018 r. poz. 467).

Uzasadnienie

Zgodnie z przywołanym przepisem każdy uczeń liceum ogólnokształcącego oraz technikum obowiązkowo uczy się dwóch języków obcych nowożytnych. Dodatkowo przewidziano również możliwość nauczania języka obcego nowożytnego (pierwszego albo drugiego) w zwiększonej liczbie godzin w oddziałach lub szkołach dwujęzycznych. Ze względu na powyższe, stworzonych zostało kilka wariantów podstawy programowej kształcenia ogólnego odpowiadających sytuacjom wynikającym z rozpoczynania lub kontynuacji nauki danego języka obcego nowożytnego w I klasie szkoły ponadpodstawowej, z zastrzeżeniem że zasadą powinno stać się zapewnienie uczniowi możliwości kontynuacji nauki tego samego języka obcego nowożytnego jako pierwszego na wszystkich etapach edukacyjnych, tj. od I klasy szkoły podstawowej do ostatniej klasy szkoły ponadpodstawowej (czyli przez 12 albo 13 lat).

Poszczególne warianty podstawy programowej dla liceum ogólnokształcącego i technikum oznaczone zostały symbolem, na który składają się:

  • oznaczenie etapu edukacyjnego (cyfra rzymska - III);
  • oznaczenie języka nauczanego jako pierwszy albo drugi (cyfra arabska - 1. albo 2.) lub
  • oznaczenie poziomu nauczania (0 - dla rozpoczynających naukę, P - dla osób kontynuujących naukę ze szkoły podstawowej, realizujących kształcenie w zakresie podstawowym, R - dla osób kontynuujących naukę ze szkoły podstawowej, realizujących kształcenie w zakresie rozszerzonym, DJ - dla uczniów szkół lub oddziałów dwujęzycznych).

Aktualnie obowiązują następujące warianty podstawy programowej kształcenia ogólnego w zakresie języka obcego nowożytnego w liceum ogólnokształcącym i technikum:

Język obcy nowożytny nauczany jako pierwszy:

  • III.1.P - kontynuacja 1. języka obcego nowożytnego ze szkoły podstawowej - kształcenie w zakresie podstawowym,
  • III.1.R - kontynuacja 1. języka obcego nowożytnego ze szkoły podstawowej - kształcenie w zakresie rozszerzonym,

Język obcy nowożytny nauczany jako drugi:

  • III.2.0. - 2. język obcy nowożytny od początku w klasie I liceum ogólnokształcącego lub technikum,
  • III.2. - kontynuacja 2. języka obcego nowożytnego ze szkoły podstawowej,

Język obcy nowożytny nauczany jako drugi:

  • III.DJ - kontynuacja 1. albo 2. języka obcego nowożytnego ze szkoły podstawowej albo od początku w klasie I liceum ogólnokształcącego dwujęzycznego, technikum dwujęzycznego lub w oddziale dwujęzycznym w liceum ogólnokształcącym lub technikum albo kontynuacja z klasy wstępnej.

Powyższy wykaz zawiera wszystkie dopuszczalne warianty realizacji nauczania języków obcych w czteroletnim liceum ogólnokształcącym. Jak z tego wynika, język obcy nauczany jako pierwszy w szkole podstawowej jest kontynuowany jako pierwszy w czteroletnim liceum. Jego nauka może być realizowana w zakresie podstawowym lub rozszerzonym.

Nauczanie języka obcego na poziomie IV.0 - dla początkujących, dotyczy absolwentów gimnazjum rozpoczynających naukę w trzyletnim liceum.

Zapamiętaj!

Zasadą jest zapewnienie uczniowi możliwości kontynuacji nauki tego samego języka obcego nowożytnego jako pierwszego na wszystkich etapach edukacyjnych.

 

Podstawa prawna

  • Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30 stycznia 2018 r. w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla liceum ogólnokształcącego, technikum oraz branżowej szkoły II stopnia (Dz. U. z 2018 r. poz. 467) - załącznik nr 1

 

Jacek Miklasiński
Wieloletni nauczyciel, dyrektor szkoły i wizytator kuratorium oświaty
Ekspert Portalu Oświatowego
www.PortalOswiatowy.pl

 

Opublikowano w Nowości w Standardzie
wtorek, 18 grudzień 2018 09:55

Dlaczego "spam"?

Wśród rzeczy, których w życiu nie sposób uniknąć, większość z nas zapewne wymieni także spam. Tony śmieciowych maili zalewają nasze e-skrzynki każdego dnia. Ale dlaczego określamy je właściwiem mianem "spamu"?

Opublikowano w Nowości w Standardzie
czwartek, 06 grudzień 2018 09:33

"Santa Claus" czy "Father Christmas"?

Z pewnością wielu z was spotkało się z różnymi określeniami świętego Mikołaja w języku angielskim. Szczególnie wyróżniają się jednak dwa z nich: Santa Claus oraz Father Christmas. Skąd ta rozbieżność? Czy mamy tu do czynienia z jakąś różnicą?

Diabeł tkwi w szczegółach. "Santa Claus" opisywany jest jako człowiek o dużym brzuchu z białą brodą i okularami. Uważa się go za wesołego mężczyznę, który nosi czerwony płaszcz z białym futrem. Z kolei "Father Christmas" posiada brytyjskie pochodzenie i jest postacią, która początkowo była kojarzona z Bożym Narodzeniem w XV wieku. W dzisiejszym świecie "Santa Claus" i "Father Christmas" zostały niejako zblendowane w jedną postać.

Opublikowano w Nowości w Standardzie
środa, 05 grudzień 2018 11:02

Dlaczego "blackmail"?

Jak dobrze wiemy, "szantaż" po angielsku to "blackmail" - ale właściwie dlaczego? Czarna poczta? Zapraszam na kolejną odsłonę językowych śledztw.

"Szantaż" ma swoje korzenie na początku XVI wieku, po raz pierwszy wykorzystywany był on przez angielskich rolników żyjących na granicy Anglii i Szkocji. Pochodzi od słowa "male" z języka środkowo-angielskiego, które, według językoznawców, wywodzi się ze staroangielskiego słowa "mal", które tłumaczymy jako: "pozew, warunki, negocjacje, porozumienie".

Opublikowano w Nowości w Standardzie
sobota, 24 listopad 2018 09:52

Dlaczego "o'clock"?

It's eleven o'clock. No właśnie - dlaczego właściwie "o'clock"?

Praktyka stosowania "o'clock" to po prostu pozostałość z prostszych czasów, kiedy zegary nie były rozpowszechnione, a ludzie opowiadali o czasie różnymi sposobami, w zależności od tego, gdzie byli i jakie odniesienia były w danym czasie dostępne.

Ogólnie rzecz biorąc, oczywiście to Słońce było używane jako punkt odniesienia, a czas słoneczny był nieco inny niż czas zegarowy. Zegary dzielą czas równomiernie, podczas gdy w przypadku czasu słonecznego godziny różnią się nieco w zależności od różnych czynników, na przykład od pory roku.

Tak więc, aby odróżnić fakt, że odwołujemy się do czasu zegarowego, a nie jak do zegara słonecznego, już w XIV wieku można było usłyszeć coś w rodzaju: "It is six of the clock", co później (XVI bądź XVII wiek) skrócono do "six o'clock". W tamtych stuleciach powszechnym zjawiskiem było po prostu pominięcie "o" i używanie czegoś w rodzaju "six clock". Takie skracanie różnych form zyskało na popularności szczególnie w XVIII wieku, z którego wywodzi się np. znany "Jack-o'-lantern" (ale to już materiał na zupełnie inny artykuł).

Dziś, gdy zegary są wszechobecne i niewielu ludzi określa czas bezpośrednio poprzez Słońce, w większości przypadków nie jest konieczne, abyśmy odnosili się do czasu "z zegarów", ale praktyka mówienia "o'clock" przylgnęła do nas tak czy inaczej.

Opublikowano w Nowości w Standardzie

Free Joomla! template by L.THEME