środa, 15 styczeń 2020 08:27

Nieudany eksperyment kawowy Gustawa III

Gustaw III - król Szwecji z dynastii Holstein-Gottorp od 1771 roku, zwolennik absolutyzmu oświeconego, zasłynął z wprowadzania wielu reform (wierzył w potęgę wolnego rynku opartego na rolnictwie). Historia zapamięta go jednak również z innego, dość kuriozalnego, incydentu - słynnego eksperymentu kawowego, który w zamyśle miał uzmysłowić ludziom niebezpieczeństwo wynikające z picia tego gorącego napoju.

Wspomniany eksperyment króla był oparty na obserwowaniu bliźniaków w celu zbadania wpływu kawy na zdrowie. Chociaż autentyczność tego wydarzenia została zakwestionowana, eksperyment, który został przeprowadzony w drugiej połowie XVIII wieku, nie zdołał udowodnić, że kawa jest niebezpiecznym napojem.

Tło historyczne

Kawa po raz pierwszy dotarła do Szwecji około 1674 roku, ale była raczej rzadko używana - aż do przełomu XVIII i XIX wieku, kiedy stała się modna wśród bogatych obywateli. W 1746 roku wydano edykt królewski przeciwko kawie i herbacie z powodu "niewłaściwego spożycia i nadmiernego picia herbaty i kawy". Konsumpcja kawy wiązała się z zapłaceniem wysokich podatków, a niezapłacenie go pociągało za sobą grzywny i konfiskatę filiżanek i naczyń. Później kawa została całkowicie zakazana, jednak pomimo zakazu konsumpcja trwała w najlepsze.

Gustaw III, który postrzegał konsumpcję kawy jako zagrożenie dla zdrowia publicznego, był zdeterminowany, aby udowodnić jej negatywne skutki zdrowotne - tak więc zlecił przeprowadzenie eksperymentu naukowego.

Przebieg eksperymentu

Król nakazał przeprowadzenie eksperymentu z dwoma bliźniakami jednojajowymi. Bracia zostali wcześniej osądzeni za zbrodnie i skazani na śmierć. Ich wyroki miały być zamienione na dożywocie, pod warunkiem, że jeden z bliźniaków będzie wypijał trzy dzbanki kawy dziennie, a drugi taką samą ilość herbaty przez resztę życia.

Do nadzorowania eksperymentu i zgłaszania jego wyników królowi zostało wyznaczonych dwóch lekarzy. Niestety obaj lekarze zmarli, prawdopodobnie z przyczyn naturalnych, przed zakończeniem eksperymentu. Gustaw III, zamordowany w 1792 roku, również nie doczekał się poznania ostatecznych rezultatów. Spośród bliźniaków ten pijący herbatę zmarł jako pierwszy w wieku 83 lat - data śmierci pijącego kawę pozostaje nieznana.

Pokłosie

W 1794 roku rząd ponownie próbował wprowadzić zakaz spożywania kawy. Zarządzenie to, które było wielokrotnie odnawiane aż do lat dwudziestych XIX wieku, nigdy nie było w stanie powstrzymać picia kawy. Po zniesieniu zakazu kawa stała się dominującym napojem w Szwecji, która od tego czasu jest jednym z krajów o najwyższym spożyciu kawy na mieszkańca na świecie.

Eksperyment nazwano żartobliwie "pierwszym szwedzkim eksperymentem klinicznym".

Źródło: Wikipedia

W 1831 roku dwóch mężczyzn włamało się do City Bank of New York i uciekło z prawie 250 tys. dolarów. Mówi się, że był to pierwszy napad na bank w USA. Okazuje się, że to nie do końca prawda.

Otóż inny napad mający miejsce 30 lat przed tym wspominanym powyżej powinien dzierżyć ten tytuł - to dość osobliwa opowieść, którą uwieczniono w postaci obrazu olejnego przedstawiającego kowala - dzieło to obecnie jest przechowywane w Akademii Sztuk Pięknych w Pensylwanii.

Był rok 1798 - kowal Patrick Lyon przebywał w Lewiston w stanie Delaware, pochłonięty czytaniem gazety. Ta opisywała oszałamiającą historię kradzieży z Bank of Pennsylvania w Carpenter's Hall w Filadelfii we wczesnych godzinach porannych, z której łup stanowił ponad 160 tys. dolarów - zdumiewająca kwota, którą można dzisiaj przeliczyć na ponad 3 miliony USD.

Gawiedź lubi czytać o napadach na banki (być może dlaczego teraz to czytasz, drogi czytelniku), ale Lyon miał bardziej osobisty interes w tej sprawie. Jego ostatnią pracą, zanim przybył do Delaware, była wymiana okuć i zamków w drzwiach skarbca Bank of Pennsylvania - tego, którego właśnie obrabowano, zgodnie z historią opisaną w "Carpenter's Hall".

Wydawało się, że była to robota wewnętrzna, a Lyon od razu miał na myśli dwóch podejrzanych: stolarza Samuela Robinsona, który pracował dla banku i innego mężczyznę, współpracownika Robinsona, którego Lyon nie znał osobiście.

Tymczasem Lyon nie zauważał tego, że jako kowal, który pracował przy drzwiach skarbca i który wkrótce potem opuścił Filadelfię, sam jawił się jako podejrzany.

Po tym, jak stary znajomy skontaktował się z Lyonem i zasugerował, że jest podejrzany o tę bezczelną kradzież, Lyon zrobił to, co uważał za słuszne, i wrócił do Filadelfii, aby oczyścić swoje imię.

Za swój trud został jednak wtrącony do więzienia.

Pracownicy banku podejrzewali, że Lyon zwyczajnie stworzył dodatkowy klucz do skarbca, gdy nad nim pracował. Przez trzy miesiące Lyon był przetrzymywany w więzieniu Walnut Street w Filadelfii.



Jedyną rzeczą, która okazała się wybawieniem dla Lyona, był kretynizm rzeczywistego złodzieja, który okazał się nieznajomym, którego Lyon podejrzewał przez cały czas i odtąd był identyfikowany jako Izaak Davis. Mężczyzna zwerbował wspólnika, który pomógł mu w kradzieży.

"Duet ten najwyraźniej dokonał zbrodni idealnej" - głoszą media. "Następnie, w posunięciu, które będzie długo żyło w annałach głupoty, Davis zaczął deponować skradzione pieniądze w tym samym banku, który obrabował i w innych bankach w Filadelfii, rzucając na siebie cień podejrzeń".

Mężczyzna najwyraźniej nie miał planu, co zrobić z gotówką po napadzie, i nawet nie wymyślił wiarygodnej historii o całym swoim nowo odkrytym bogactwie.

"W obliczu pytań o swoje nagłe bogactwo Davis się przyznał i zawarł umowę o zwrocie wszystkich pieniędzy" - czytamy.

W jakiś sposób Davis otrzymał ułaskawienie i pełną rekompensatę i nie spędził ani dnia za kratkami.

Co ciekawe - Lyon wciąż tkwił w więzieniu, nawet po tym, jak rozpętała się burza wokół Davisa. W rzeczywistości był przetrzymywany przez kilka tygodni w więzieniu, aż w końcu zarzuty zostały wycofane.

Po uwolnieniu Lyon napisał książkę o swoim dziwacznym doświadczeniu, która stała się bestsellerem pomimo komicznie długiego tytułu: „Historia Patricka Lyona, który cierpiał trzy miesiące ciężkiego więzienia w Philadelphia Gaol, tylko przez niejasne podejrzenie bycia zaniepokojonym napadem na Bank of Pennsylvania ze swoimi uwagami na ten temat".

Następnie Lyon złożył pozew cywilny w 1805 roku o niesłuszną karę więzienia. W przełomowej sprawie wygrał i otrzymał 12 tys. dolarów rekompensaty - czyli około 240 tys. dzisiejszych USD.

Wpływy z jego książki i renomy z pewnością zapewniły Lyonowi spokój finansowy na wiele lat. Jednak kiedy zamówił portret w 1825 roku, upewnił się, że artysta uczynił go skromnym kowalem.

"Rudowłosy kowal jest imponujący, ale dostępny, przykuwa uwagę widza równie dobrze, jak jego zachwyconego ucznia" - tak obraz ten opisuje Akademia Sztuk Pięknych w Pensylwanii. "Kopuła po lewej stronie tła przedstawia więzienie na Walnut Street, gdzie Lyon przebywał niesprawiedliwie prawie trzydzieści lat wcześniej".

Źródło: EmeraldObserver.com

Free Joomla! template by L.THEME