poniedziałek, 31 grudzień 2018 12:40

Najostrzejsza businesswoman w Chinach

Tao Huabi, znana jako chińska "Leciwa Matka Chrzestna", jest twórczynią jednego z najsłynniejszych chińskich sosów chili i jest ucieleśnieniem "chińskiego snu". Podążając własną ścieżką i polegając na swoim biznesowym instynkcie, Tao wyszła z ubóstwa i stała się multimiliarderem. Najostrzejsza businesswoman w Chinach spokojnie przeszła na emeryturę w 2014 roku.

poniedziałek, 31 grudzień 2018 10:56

"In the meantime" kontra "meanwhile" - różnice

Uczniowie często mają problem ze zrozumieniem różnicy pomiędzy przysłówkami łączącymi "in the meantime" i "meanwhile". Oba wyrażenia nie są używane w dokładnie ten sam sposób.

Opublikowano w Nowości w Standardzie

To koncept wręcz uwielbiany przez scenarzystów: zbrodnia doskonała. Ale w hollywoodzkich filmach nawet najsprytniejszy spisek jest zwykle wykolejeniony przez nieprzewidziany atak. Tymczasem rzeczywista napaść w Niemczech wydaje się łamać tę zasadę wraz z jej moralnym podtekstem, że zbrodnia nie popłaca. W styczniu 2009 roku biżuterię o wartości 6,8 miliona dolarów skradziono ze skrzynek Kaufhaus des Westens, luksusowego siedmiopiętrowego domu towarowego, powszechnie znanego jako KaDeWe i będącego berlińskim symbolem Kolumny Zwycięstwa i Bramy Brandenburskiej. Trzech zamaskowanych złodziei w rękawicach złapanych na kamerach obserwacyjnych ześlizgujących się ze sznurów ze świetlików sklepu, przechytrzyło tamtejszy wyrafinowany system bezpieczeństwa.

poniedziałek, 24 grudzień 2018 14:09

Dlaczego wrak RMS Titanic zanika?

We wczesnych godzinach 15 kwietnia 1912 roku RMS Titanic, brytyjski liniowiec, spotkał się z nieoczekiwanym obrotem spraw podczas swojej dziewiczej podróży. Wiadomość ta pojawiła się na pierwszych stronach gazet i jest jak dotąd jedną z najbardziej poruszających katastrof morskich, choć nie jest na pierwszym miejscu pod względem ofiar. Zatonięcie niemieckiego statku Wilhelm Gustloff jest największą tragedią pod tym względem, ponieważ spowodowało śmierć ponad 9000 osób. To jednak historia na inny dzień.

Go hard or go home! Jednym z najczęstszych błędów popełnianym przez początkujących przy nauce języka angielskiego jest używanie zwrotów takich jak: "I go to home", "I returned to home" czy "I left from home". Dlaczego właściwie pomijamy tutaj przyimek (to/from)?

Opublikowano w Nowości w Standardzie
czwartek, 20 grudzień 2018 09:16

Dlaczego "Xmas"?

Wysunę śmiałą tezę - chyba każdy, nawet nieznający szczególnie języka angielskiego, zna określenie "Merry Christmas". Co więcej, część z nas z pewnością spotkała się ze skróconą wersją "Merry Xmas". No właśnie - dlaczego akurat "Xmas"?

Opublikowano w Nowości w Standardzie
wtorek, 18 grudzień 2018 09:55

Dlaczego "spam"?

Wśród rzeczy, których w życiu nie sposób uniknąć, większość z nas zapewne wymieni także spam. Tony śmieciowych maili zalewają nasze e-skrzynki każdego dnia. Ale dlaczego określamy je właściwiem mianem "spamu"?

Opublikowano w Nowości w Standardzie
wtorek, 11 grudzień 2018 09:46

Dlaczego "@"?

We Włoszech nazywany "ślimakiem", w Holandii "małpim ogonem", a w naszym rodzimym języku po prostu "małpą". "@" stał się nieodzownym elementem elektronicznej komunikacji, głównie dzięki adresom e-mail oraz odnośnikami na Twitterze. Znak ten został nawet włączony do kolekcji muzeum sztuki nowoczesnej, gdzie opisywany jest jako przykład "elegancji, ekonomii, intelektualnej przejrzystości i powiew przyszłych możliwych kierunków w sztuce naszych czasów".

Opublikowano w Nowości w Standardzie
piątek, 07 grudzień 2018 16:50

Dlaczego "Włochy"?

Italia, Italy, Italien, Italija, Italië - skoro nazewnictwo tegoż kraju jest w większości języków europejskich niemal identyczne, to dlaczego w Polsce mówimy na niego akurat "Włochy"? Przecież nawet Kaszubi określają to państwo jako "Italskô". Zapraszam na kolejną odsłonę językowych śledztw, tym razem weźmiemy pod lupę naszą piękną polszczyznę.

Opublikowano w Nowości w Standardzie
środa, 05 październik 2016 09:46

Ferdydurke i dord, czyli słowa-widma

W niemal każdym języku na tym świecie można spotkać ciekawe zjawisko. Mam na myśli tak zwane „ghost words” (słowa-widma), które... nie mają żadnego znaczenia, a w słowniku pojawiły się na przykład poprzez błąd drukarski.

Po raz pierwszy określenia „ghost word” użył w 1886 roku profesor Walter William Skeat. W swojej przemowie odniósł się on do słowa „kimes”, które było wówczas błędną pisownią słówka „knives” (noże). „Kime” zostało opublikowane w tekście „Edinburgh Review” w 1808 roku.

Przykładów tego typu zjawisk jest na świecie całkiem sporo. Jednym z najbardziej popularnych z takich terminów w Anglii jest „dord”, które figurowało w słownikach przez osiem lat w XX wieku (niektóre źródła podają, że trwało to nawet 13 lat). Była to pomyłka w druku, a ten niechlubny wpis pojawił się w Webster's New International Dictionary. Innym słowem-widmo w języku angielskim jest chociażby „Phantomnation”.

Kolejne takież słówka można znaleźć m.in. w języku japońskim oraz chińskim. Japońskie „kusege” było mylnie przedstawiane jako „paskudne włosy”, natomiast chińskie „hsiao” było niesłusznie opisywane jako rodzaj specjalistycznego oprogramowania.

W języku polskim jednym z najbardziej znanych słów-widmo jest ferdydurke, czyli tytuł powieści Witolda Gombrowicza. Poloniści nie są jednak zgodni w kwestii jego interpretacji, a zabawę tytułem większość z nich traktuje jako „dopuszczalną”. Dlaczego by nie? :)

Opublikowano w Nowości w Standardzie

Free Joomla! template by L.THEME