czwartek, 02 maj 2019 12:17

Most piersi w Wenecji

Wenecja kojarzona jest dzisiaj z miastem romantyczności. Malownicze uliczki i alejki, słynne kanały wodne czy imponujące budowle dorzucają do tego swoją cegiełkę. Nie wszyscy jednak wiedzą, że znajduje się tam również Ponte delle Tette - w wolnym tłumaczeniu: "Most cycków". O co chodzi?

Ponte delle Tette jest niewielkim mostem nad Rio di san Canciano w dzielnicy San Cassiano w Wenecji. Swoją nietypową nazwę zawdzięcza prostytutkom, którym nakazywano stać na nim topless (także w okolicznych oknach) żeby przyciągać potencjalnych klientów i próbować "nawrócić" potencjalnych homoseksualistów.

Republika Wenecka ograniczyła prostytucję w regionie Carampane di Rialto w oficjalnym dekrecie z 1412 roku. Zakazywał on ulicznicom wykonywanie pewnych ruchów i zachowań. Budynki w okolicy stały się własnością Republiki, kiedy zmarł ostatni przedstawiciel bogatej rodziny Rampani. Na panny lekkich obyczajów nałożono godzinę policyjną i nie mogły opuszczać okolicy z wyjątkiem sobót, kiedy to musiały nosić żółte szale będące przeciwieństwem ich białych odpowiedników (noszonych przez kobiety w wieku małżeńskim, tzw. "na wydaniu"). Nie mogły one pracować w wyznaczone dni świąteczne pod groźbą kar takich jak chociażby chłosta.

W XVI wieku prostytutki musiały się zmierzyć z silną konkurencją ze strony homoseksualistów i oficjalnie poprosiły dożę Wenecji (najwyższego urzędnika w Republice Weneckiej) o pomoc w tej sprawie. Władze, chcąc powstrzymać rozrost homoseksualizmu uważany wówczas za problem społeczny, umożliwiły prostytutkom pokazywanie swoich piersi z balkonów i okien w pobliżu mostu w celu rozkręcenia interesu. W nocy mogły one używać lamp do oświetlania swoich walorów. Aby "odwrócić uwagę mężczyzn od grzechu przeciwko naturze", Republika płaciła również prostytutkom, by te ustawiały się na moście w jednej linii i odsłaniały piersi. Taka ekspozycja miała również na celu wyeliminowanie potencjalnych transwestytów podających się za prostytutki płci żeńskiej.

Podatki z tytułu prostytucji, nałożone przez władze w 1514 roku, przyczyniły się do sfinansowania rozbudowy słynnego Arsenału w Wenecji. Janet Sethre w publikacji pt. "The Souls of Venice" twierdzi, że w tamtym czasie w Wenecji pracowało ponad 11600 prostytutek. Niedaleko znajdował się Traghetto Del Buso, przez który klienci przedostawali się przez cieśninę Canal Grande do dzielnicy czerwonych latarni. Jednym z częstych bywalców miał tam być m.in. znany wszystkim Giacomo Casanova.

Sytuacja ta trwała aż do XVIII wieku, kiedy to pozwolono młodszym prostytutkom pracować w głównych częściach miasta, a starsze królowe nocy były wysyłane do okolicznego Rio terà delle Carampane. Wszystko to miało na celu... rozwój turystyki.

Źródło: Wikipedia

piątek, 07 grudzień 2018 16:50

Dlaczego "Włochy"?

Italia, Italy, Italien, Italija, Italië - skoro nazewnictwo tegoż kraju jest w większości języków europejskich niemal identyczne, to dlaczego w Polsce mówimy na niego akurat "Włochy"? Przecież nawet Kaszubi określają to państwo jako "Italskô". Zapraszam na kolejną odsłonę językowych śledztw, tym razem weźmiemy pod lupę naszą piękną polszczyznę.

Opublikowano w Nowości w Standardzie

Free Joomla! template by L.THEME