czwartek, 01 sierpień 2019 08:22

Donkey czy... ass?

Większość osób uczących się języka angielskiego prędzej czy później natrafia na angielski odpowiednik polskiego "osła" - "donkey". Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że to urocze zwierzę można również po angielsku określić mianem... "ass" - i nie ma w tym nic uszczypliwego czy obraźliwego. O co chodzi?

Najprościej mówiąc - "donkey" to udomowiona wersja "ass".

"Ass" jest członkiem rodziny koniowatych złożonej z dwóch gatunków - osła nubijskiego oraz kułana azjatyckiego. Ciekawe są tutaj angielskie słówka określające te zwierzaki - odpowiednio "African wild ass" oraz "Asiatic wild ass". W rodzinie mamy też podgatunek znany jako kułan mongolski - po angielsku "Mongolian wild ass".

Osioł nubijski został udomowiony około 5000 lat temu. Jego potomkowie są opisywani jako podgatunki (Equus africanus asinus), a niektórzy eksperci traktują je jako osobny gatunek (Equus asinus). Udomowione zwierzę tego rodzaju jest po angielsku określane mianem "donkey".

Może się jednak zdarzyć, że niektórzy ludzie będą używali słówka "ass" do opisania udomowionego zwierzaka. Jest to w pełni akceptowalne, gdyż każdy "donkey" to "ass". Nie działa to jednak w drugą stronę - dziki osioł nie może być obdarowany tytułem "donkey".

Nieco bardziej wyczerpujący opis prezentuje nam angielska Wikipedia:

Przyjęło się, że tradycyjna nazwa naukowa osła to Equus asinus asinus, co jest oparte na zasadzie pierwszeństwa stosowanej w naukowych nazwach zwierząt. Jednak Międzynarodowa Komisja ds. Nomenklatury Zoologicznej orzekła w 2003 roku, że jeśli gatunki domowe i gatunki dzikie są uważane za swoje podgatunki, nazwa naukowa dzikiego gatunku ma pierwszeństwo, nawet jeśli podgatunek ten został opisany po podgatunku domowym. Oznacza to, że prawidłowa nazwa naukowa osła to Equus africanus asinus, gdy jest uważany za podgatunek, i Equus asinus, gdy jest uważany za gatunek.

Kiedyś "ass" było bardziej powszechnym określeniem osła. Pierwsze udokumentowane użycie "donkey" miało miejsce w roku 1784 lub 1785. Podczas gdy słowo "ass" ma pewne korzenie w większości innych języków indoeuropejskich, "donkey" jest niejasnym etymologicznie słowem, dla którego nie zostało zidentyfikowane jednoznaczne pochodzenie. Istnieje kilka hipotez na temat jego pochodzenia:

- być może pochodzi on z języka hiszpańskiego, mając na uwadze jego "powagę dona (don to tytuł grzecznościowy używany w Hiszpanii oraz Włoszech)". Osioł był kiedyś również określany jako "Król hiszpańskiego trębacza",

- może to być zdrobnienie od słowa "dun" (matowy szaro-brązowy), typowego koloru osła,

- możliwe, że pochodzi od imienia Duncan,

- być może nazwa ta wzięła się z naśladownictwa (onomatopeja).

Od XVIII wieku "donkey" stopniowo wypierał "ass", a "jenny" wyparł "she-ass", który jest obecnie uważany za archaiczny. Zmiana mogła nastąpić poprzez tendencję do unikania w mowie pejoratywnych terminów i może być porównywalna do zastąpienia "cock" słówkiem "rooster" w północnoamerykańskim angielskim lub używaniem "rabbit" zamiast "coney", który wcześniej był homofoniczny z "cunny". Pod koniec XVII wieku zmiany w wymowie zarówno "ass", jak i "arse" sprawiły, że stały się homofonami. Inne słowa używane w języku angielskim w tamtych czasach do opisania osła to: "cuddy" w Szkocji, "neddy" w południowo-zachodniej Anglii i "dicky" na południowym wschodzie. Z kolei "moke" zostało udokumentowane w XIX wieku i może być pochodzenia walijskiego lub cygańskiego.

Jak widzicie - każdy "donkey" to "ass", ale nie każdy "ass" to "donkey". :)

Źródło: Quora, Wikipedia

Opublikowano w Nowości w Standardzie

Z uwagi na coraz większe zagrożenie ze strony rosnącej populacji kleszczy oraz rozprzestrzeniania boreliozy, wielu miłośników przyrody w USA chętnie zaprasza na swoje podwórka oposy - dlaczego? Naukowcy odkryli, że torbacze te funkcjonują niemal jak mały odkurzacz przeciwko kleszczom - jeden osobnik jest w stanie pochłonąć około 5000 sztuk w sezonie.

- Okazuje się, że oposy to doskonali czyściciele. Nigdy wcześniej nie zwracaliśmy uwagi na to, że potrafią one pożreć ponad 95% żerujących na nich kleszczy. Tak więc taki dydelf spaceruje sobie po lesie, "odkurza" go ze znajdujących się w nim kleszczy, doprowadzając do eksterminacji ponad 90% tych pajęczaków, czym znacznie przyczynia się do ochrony naszego zdrowia - oznajmił Rick Ostfeld z Cary Institute of Ecosystem Studies.

Kolejne zalety

Oposy są bardzo pożyteczne dla ekosystemu i środowiska, nie tylko z uwagi na swoje "zmiatanie" kleszczy. Polują również na karaluchy, szczury i myszy - a dodatkowo pożerają także szczątki innych zwierząt (innymi słowy - padlinę). Z kolei ogrodnicy nie kryją zadowolenia z faktu, że oposy lubią również zajadać się ślimakami oraz przejrzałymi owocami.

Sympatyczne torbacze są także odporne na jad węży i zdarza im się atakować te gady - wliczając w to jadowite gatunki takie jak żmije czy grzechotniki. Tak więc przebywanie w sąsiedztwie oposów może znacząco zniwelować szanse na spotkanie takich węży na swojej drodze.

Nocna zmiana

Dorosłe oposy są samotnikami aktywnymi w nocy, które mieszkają w norach i szczelinach - nigdy nie budują własnych gniazd, preferują zajmować te już istniejące. Schronienia szukają pod ziemią, na drzewach - ale potrafią ulokować się niemal wszędzie.

W obliczu zagrożenia oposy zastygają w miejscu i udają martwe. Nie mają nad tym kontroli - być może rzeczywiście strach jest dla nich paraliżujący albo wytworzyły one taki odruch w procesie ewolucji, gdyż niemal każdy drapieżnik jest w stanie ich dogonić. Taki osobnik w stanie katatonii ocknie się po upływie jednej lub dwóch godzin, jeśli pozostanie nietknięty.

Ten niesamowity zwierzak jest jedynym przedstawicielem torbaczy w Ameryce Północnej. W trakcie tzw. Wielkiej Migracji Amerykańskiej, do której doszło około 3 miliony lat temu, opos był jedynym torbaczem, który potrafił przenieść się z Ameryki Południowej na północ i przetrwać w tamtejszych warunkach.

W ramach ciekawostki warto dodać, że oposy rozmnażają się dwa razy w ciągu roku. Po udanym sparowaniu samiec opuszcza partnerkę i nigdy do niej nie wraca. Po trwającej od 12 do 13 dni ciąży samica wydaje na świat nawet do 20 młodych w jednym miocie.

Źródło: National Wildlife Federation

Zdolność do opanowania paniki i artykuł wycięty z czasopisma podarowany mu przez babcię pomógł 26-letniemu Chase'owi Dellwo przetrwać atak niedźwiedzia grizzly, do którego doszło w 2015 roku w Montanie.

poniedziałek, 21 styczeń 2019 09:32

Dlaczego koty lubią przebywać w kartonach?

Hipotezą, która jest często przywoływana w przypadku upodobania kotów do chowania się i zabawy w kartonach jest ta mówiąca o tym, że są one drapieżnikami (mówiąc w kategoriach ewolucyjnych) - lubią więc zajmować przestrzeń, która zakrywa ich z każdej strony w celu ataku na potencjalną ofiarę. Cóż, są też inne hipotezy...

Willie, przedstawiciel gatunku ptaka z rodziny papugowatych - Mnicha - zaalarmował swoją właścicielkę Megan Howard, kiedy maluszek, którym opiekowała się w listopadzie 2008 roku w Denver, zaczął się dławić podczas spożywania śniadania.

Free Joomla! template by L.THEME