Chińscy hazardziści stawiający miliony na… kamienie

jadeit

Uwaga – poniższy tekst jest tłumaczeniem artykułu z 2021 roku!

23 kwietnia 2021 roku chiński sąd zakończył wysłuchiwanie argumentów w ciekawej rozprawie. W 2019 roku biznesmen z południowo-zachodniej prowincji Yunnan, określany w doniesieniach medialnych nazwiskiem Zhang, sprzedał Ma, prezesowi znanej firmy stalowej, 18-kilogramowy kamień nieoszlifowanego jadeitu za 80 milionów juanów (12,4 miliona dolarów). Chociaż Ma zdawał sobie sprawę z ryzyka związanego z zakupem nieoszlifowanego jadeitu, był jednak rozgniewany, gdy dowiedział się, że wartość jego zakupu była znacznie niższa niż się spodziewał: zaledwie 4 miliony juanów. Mówiąc Zhangowi, że chciałby spróbować ponownie, kazał brokerowi udać się do Birmy, aby kupić inny kamień. Ale kiedy Zhang przyniósł drugi kawałek do firmy Ma, ten zarekwirował go, odmawiając zapłaty, dopóki nie otrzyma zwrotu pieniędzy za pierwszy. Po tym, jak nie udało mu się dojść do porozumienia, Ma wezwał policję, a Zhang i jego wspólnicy zostali oskarżeni o oszustwo.

Sednem sprawy jest starodawna praktyka, która obecnie przechodzi masowe odrodzenie. Znana jako „kamienny hazard”, od dawna jest popularną metodą handlu nieoszlifowanym jadeitem przez granicę Chiny-Mjanma. Zewnętrzna warstwa niektórych kamieni jadeitowych jest tak zwietrzała, że nie można ocenić jakości minerału znajdującego się pod spodem: dopiero po ich rozcięciu rzeczoznawcy mogą ustalić ich prawdziwą wartość. Niektórzy żądni wrażeń hazardziści wykorzystują ten fakt, kupując nieoszlifowany jadeit w nadziei na wzbogacenie się. Najwyższej jakości jadeit, nieskazitelny i prawie przezroczysty, może przynieść ogromne sumy na otwartym rynku. Jeden z rozmówców wydał 50 tys. juanów na kamień – kiedy go rozciął, znalazł kawałek wart 20 milionów juanów. Gdyby zakład Ma się opłacił, mógłby sprzedać kamień za setki milionów więcej niż zapłacił. Zamiast tego twierdzi, że Zhang próbował sprzedać niskiej jakości jadeit z Gwatemali jako kamień z Birmy.

Ogólnie rzecz biorąc, najlepsze okazy jadeitu są zbierane przez samych właścicieli kopalni lub sprzedawane kolekcjonerom na całym świecie. Niektóre z nich trafiają na publiczne aukcje w Mjanmie. Pozostałe są dzielone na dwie partie, z których jedna jest transportowana drogą morską do Hongkongu i Guangzhou w południowych Chinach, gdzie kamienie będą rozcinane do produkcji wysokiej jakości jadeitowej biżuterii i innych towarów. Druga jest transportowana drogą lądową do Ruili, tuż za granicą z Birmą w prowincji Yunnan. Bliskość miasta, niskie koszty logistyczne i brak specjalistów od jadeitu sprawiają, że jest to dobre miejsce do rozładunku nieoszlifowanych kamieni o nieznanej wartości.

Region ten posiada bogatą historię jako centrum zarówno handlu jadeitem, jak i hazardu kamiennego. Zgodnie z zapisami historycznymi z czasów dynastii Qing (1644-1911), handlarze jadeitem wzdłuż granicy Chin i Mjanmy spekulowali na temat jakości i koloru jadeitu na podstawie cech jego zwietrzałej powierzchni zewnętrznej. Na początku XX wieku powstało wiele zwyczajów ludowych związanych z wybieraniem kamieni. Na przykład, przed postawieniem zakładu na kamień, kupujący zabijali i dusili ponad rocznego koguta, jedli jego głowę i patrzyli na jego kości, aby sprawdzić, czy powinni dokonać zakupu. Inni palili kadzidła, utrzymywali dietę wegetariańską i powstrzymywali się od seksu, wykonując czterodniowy rytuał obserwacji wybranego kamienia w nadziei, że jego prawdziwa wartość ujawni się przed nimi.

Po powstaniu Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 roku ten dotychczas dobrze prosperujący handel transgraniczny został stłumiony przez rządowe regulacje dotyczące towarów luksusowych. Dopiero wraz z „reformą i otwarciem” Ruili w latach 80-tych odzyskało status centrum handlu jadeitami, przygotowując grunt pod „boom” na hazard kamienny w latach 90-tych.

W tym czasie w Ruili brakowało dedykowanego rynku biżuterii – większość kamieni jadeitowych na sprzedaż była przechowywana w kilku lokalnych hotelach. Każdego ranka pośrednicy czekali na kupujących pod ogromnym figowcem, lokalnym punktem orientacyjnym. Gdy kupiec przybył, zabierali go do hotelu, by zobaczył towar. Pośrednicy odgrywali kluczową rolę w każdej transakcji. Wielu z nich pracowało jako górnicy jadeitu w północnej Birmie, więc byli dobrze zaznajomieni ze źródłami. Według brokera, który pracował w branży od lat 80-tych, kupujący zawsze przynosili prezenty dla pośredników w nadziei na uzyskanie poufnych informacji.

Lata 90. były chaotycznym okresem dla handlarzy. Kupcy z Mjanmy dostrzegli szansę na szybki zarobek na turystach odwiedzających Ruili i wkrótce zaczęli produkować fałszywe jadeity. Niektóre z ich technik były dość prymitywne, takie jak wypełnianie kamieni pastą do zębów, aby wyglądały na zielone, gdy trzyma się je pod lampą.

Ostatecznie zaostrzone kontrole graniczne i wpływ azjatyckiego kryzysu finansowego z 1997 roku spowodowały pęknięcie bańki hazardowej, a Ruili weszło w okres stagnacji. Ożywienie nastąpiło po 2000 roku, kiedy w okolicy otwarto „graniczną strefę handlową” oferującą transakcje bezcłowe. Kamienny hazard został przyjęty przez pierwszą partię rynków biżuterii, które zostały otwarte w mieście i osiągnęły nowy szczyt w latach 2009-2013. Legendy o hazardzistach, którzy wzbogacili się z dnia na dzień, krążyły po całych Chinach, przyciągając spekulantów do Ruili i powodując wzrost cen nieoszlifowanych kamieni. Aby nadążyć za zwiększonym popytem, rynki pozostawały otwarte do późnych godzin nocnych, nadając Ruili wygląd miasta-kasyna. Większość osób spoza miasta nie miała doświadczenia ani wiedzy na temat handlu jadeitem, a ich ślepe zakłady często doprowadzały ich na skraj bankructwa. Od tego czasu w kręgach hazardowych Ruili funkcjonuje przysłowie: „Jeden wygra dużo, jeden przegra, jeden skończy w łachmanach”.

Świadomość ryzyka związanego z hazardem na kamieniach wzrosła od 2014 roku i przez pewien czas wydawało się, że praktyka ta może upaść. Zamiast tego, pojawienie się transmitowanych na żywo wydarzeń hazardowych z kamieniami pchnęło szaleństwo na nowe wyżyny.

Począwszy od 2018 roku, sprzedawcy wykorzystywali serwisy streamingowe do przyciągania nowych graczy z całego kraju. Jeden z uczestników badań, właściciel firmy elektronicznej we wschodnim mieście Hangzhou, jest amatorskim kolekcjonerem surowego jadeitu i fanem kamiennego hazardu transmitowanego na żywo. Początkowo po prostu oglądał wyceny kamieni jadeitowych, ale po pewnym czasie postanowił spróbować szczęścia. – Kiedy patrzę, jak rozcinają kamienie, czuję się, jakbym oglądał pokaz oceny biżuterii, to takie ekscytujące – powiedział. – Po pewnym czasie poczułem, że zdobyłem trochę wiedzy na temat jadeitu, więc zacząłem kupować tanie kamienie dla zabawy. Teraz, im więcej kupuję, tym bardziej jestem uzależniony.

Transmisje na żywo wyeliminowały poufność i ograniczenia regionalne, które pierwotnie definiowały kamienny hazard, czyniąc tę praktykę bardziej dostępną poza Ruili i zapewniając widzom większe poczucie zaangażowania. Ogólnie rzecz biorąc, transmisje rozpoczynają się od krótkiego wprowadzenia do kamieni z danego dnia. Jeśli widz poprosi o bliższe spojrzenie, streamer przedstawi bardziej szczegółowy opis, podczas gdy widownia odgaduje jego wartość. Po sfinalizowaniu zakupu, kupujący może wysłać kamień bezpośrednio do siebie lub poprosić streamera o rozcięcie go na żywo przed kamerą. To lukratywna praca. W zeszłym roku jeden z najlepszych jadeitowych streamerów na żywo mógł sprzedać towary o wartości miliona juanów w ciągu jednego wieczoru.

Aby zwiększyć zaangażowanie widzów, streamerzy dokładają wszelkich starań, aby ich biznes i kamienie wyglądały autentycznie. Niektórzy proszą lokalnych mieszkańców by wyszli z rzeki z kamieniem jadeitowym w rękach lub opowiedzieli, że kamień jest pamiątką, którą sprzedają, by uratować ciężko chorego członka rodziny. Inni kupcy oferują pomoc w wytwarzaniu produktów z nieoszlifowanych kamieni jadeitowych po ich zakupie i rozcięciu – tylko po to, by wysłać już wykonany produkt z rynku do klienta i zatrzymać kamień dla siebie.

Transmisje na żywo ożywiły branżę hazardu kamiennego w Ruili, pomimo rosnącej nierównowagi między podażą a popytem: porządny jadeit jest coraz rzadziej spotykany, podczas gdy szeregi wysoko wynagradzających graczy online wciąż się mnożą. Niektórzy przedstawiciele branży hazardu kamiennego zaczęli nawet odwiedzać ekspertów od jadeitu w miejscach takich jak Tajwan i Hongkong, aby kupować surowy jadeit pierwotnie sprzedawany przed rozcięciem, który następnie zabierają z powrotem do Ruili i odsprzedają graczom. Sprzedawcy w mieście wydają się być podzieleni co do tego, czy „boom” na transmisje jest dobrą wiadomością czy tylko krótkoterminowym odskokiem, ale jest jedna rzecz, co do której wszyscy się zgadzają: kamienny hazard będzie tam trwał zawsze.

Źródło: Sixth Tone

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *