Historia boksera, który stał się inspiracją do stworzenia „Rocky’ego”

W nocy 24 marca 1975 roku, początkujący aktor i scenarzysta Sylvester Stallone przybył do kina w Los Angeles, by obejrzeć transmisję z walki wielkiego Muhammada Alego z wielkim, ociężałym bokserem z Bayonne w stanie New Jersey, Chuckiem Wepnerem.

A przynajmniej tak mu się wydawało. Przez osiem rund Ali tańczył wokół Wepnera, gdy publiczność wzywała słynnego showmana do zmiażdżenia przeciwnika falą pięści. Ale to Wepner zadał pierwszy poważny cios tego wieczoru, uderzając prawą ręką w żebra, posyłając mistrza na deski w dziewiątej rundzie.

– To było jak grom z jasnego nieba od jakiegoś greckiego boga i niemal natychmiast Wepner stał się ulubieńcem publiczności – wspomina Stallone. – Nagle z kompletnego pośmiewiska stał się kimś, z kim każdy oglądający mógł się utożsamić, gdyż kibic myślał: „Tak, też bym tak chciał! Chciałbym dokonać niemożliwego, nawet jeśli tylko na chwilę, i zostać za to docenionym – a tłum będzie wiwatował”.

Stallone niebawem napisał scenariusz do filmu Rocky, który zdobył Oscara dla najlepszego filmu i wprowadził rozpoznawanego już aktora i scenarzystę na drogę do hollywoodzkiej sławy i fortuny.

O samym bokserze, który zainspirował tę historię, wiadomo mniej, choć jego życie było wystarczająco bogate w interesujące historie, na które każdy niedoszły scenarzysta mógłby zwrócić uwagę.

Urodzony w 1939 roku w Nowym Jorku Wepner był jeszcze w pieluchach, kiedy jego rodzina przeprowadziła się przez port do przemysłowego miasta, które uznało go za swojego ulubieńca. Jego ojciec, Charlie, boksował zawodowo i choć odziedziczona agresja dobrze mu służyła na niebezpiecznych ulicach Bayonne, krępy chłopiec początkowo skłaniał się ku koszykówce.

Wepner odkrył zamiłowanie do boksu podczas służby w Korpusie Piechoty Morskiej pod koniec lat pięćdziesiątych, choć wszelkie nadzieje na dalsze uprawianie tego sportu zostały zniweczone przez realia bycia młodym mężem i ojcem. Po zwolnieniu ze służby został ochroniarzem, zadowalając się używaniem pięści podczas dorywczych prac jako bramkarz w klubie.

Samozwańczy „niepokonany” barowy awanturnik w końcu znalazł drogę powrotną do boksu poprzez Bayonne Police Athletic League, wygrywając w 1964 roku mistrzostwa Nowego Jorku Golden Gloves w wadze ciężkiej dla początkujących, a następnie tego samego lata przeszedł na zawodowstwo.

Wepner rozpoczął karierę w swoim regionie, zdobywając tytuł mistrza stanu New Jersey w wadze ciężkiej w 1967 roku i od czasu do czasu zdobywając szansę mierzenia się z największymi gwiazdami tego sportu, takich jak George Foreman. Stał się również znany ze swojej skłonności do rozlewu krwi podczas pojedynków, wynikającej z chęci ścigania przeciwników i przyjmowania uderzeń bez upadania.

Jeden z wyjątkowo mocno bijących przeciwników, były mistrz wagi ciężkiej Sonny Liston, zmiażdżył Wepnera do tego stopnia, że potrzebował ponad 70 szwów, aby załatać rany na twarzy. Dzień po ich walce w czerwcu 1970 roku narodził się nowy przydomek, gdy Jerry Rosenberg z Bayonne Times ogłosił Listona zwycięzcą nad „Bayonne Bleederem” (ang. bleed = krwawić).

Chociaż Wepner pracował jako sprzedawca w Allied Liquors, kontynuował swoją karierę bokserską na początku lat 70-tych, osiągając nawet passę ośmiu zwycięstw z rzędu, w tym wygraną nad innym byłym czempionem – Erniem Terrellem.

Jego talent do zadawania i przyjmowania ciosów przykuł uwagę znanego promotora Dona Kinga, który obiecał Wepnerowi kolejną walkę z Foremanem. Kiedy Ali pokonał Foremana i odzyskał tytuł mistrza wagi ciężkiej w „Rumble in the Jungle” w październiku 1974 roku, King zamiast tego ustawił Wepnera do walki o tytuł z „The Greatest”.

Przy obietnicy wypłaty 100 tys. dolarów, Wepner wziął wolne w pracy, aby trenować w pełnym wymiarze godzin po raz pierwszy w życiu. W związku z tym, chociaż Ali, King, Stallone i praktycznie wszyscy inni na świecie myśleli, że walka będzie dla mistrza bułką z masłem, Wepner wszedł do ringu w doskonałej formie i był gotowy zaskoczyć wszystkich.

Nie wygrał pojedynku – Ali odżył po nokaucie – ale odważny występ sprawił, że Bleeder stał się celebrytą. W następnym roku walczył z Andre the Giantem, poteżnym zapaśnikiem, a także dwukrotnie zmierzył się z jeszcze większym przeciwnikiem w postaci niedźwiedzia Victora.

Wepner był już po trzydziestce i zbliżał się do końca swojej pięściarskiej kariery. We wrześniu 1978 roku, niecałe dwa lata po pojawieniu się jego ekranowego awatara w postaci Rocky’ego Balboa, Wepner przegrał swój ostatni bój, kończąc karierę z bilansem 35-14-2.

Będąc wciąż na fali sławy, Wepner skorzystał z wolnego od treningów harmonogramu, aby pogrążyć się w rozpustnym stylu życia. Z pomocą wdzięcznego Stallone’a wziął udział w przesłuchaniu do małej roli w Rocky II, ale przyznał, że spartaczył je po tym, jak stawił się tam po dwudniowej imprezie.

Biesiadowanie pokarało byłego boksera, gdy pod koniec 1985 roku został przyłapany na posiadaniu kokainy. Zwolniony warunkowo po odsiedzeniu niecałych dwóch lat z 10-letniego wyroku, powrócił w ciepłe objęcia Bayonne, odzyskując pracę sprzedawcy alkoholi i poślubiając dawną sympatię.

Następne dwie dekady minęły spokojnie, z wyjątkiem tego, że Wepner pozwał Stallone’a w 2003 roku za używanie jego nazwiska do „promowania filmów Rocky’ego i powiązanych produktów w celach komercyjnych bez (…) zgody i odszkodowania”. Obie strony zawarły ugodę w 2006 roku, na krótko przed premierą szóstego filmu z serii, Rocky Balboa.

W końcu jednak światło reflektorów zawitało ponownie, począwszy od filmu dokumentalnego The Real Rocky z 2011 roku. Pięć lat później Wepner w końcu doczekał się czegoś bliższego historii swojego życia – a nie fikcyjnego „Włoskiego Ogiera” – opowiedzianej na wielkim ekranie dzięki głównej roli Lieva Schreibera w filmie Chuck.

Chuck nie zdobył żadnego Oscara, ale przyciągnął do produkcji kilka znanych gwiazd, wywołał szum i uderzył w wysokie tony oczekiwane od sportowego filmu biograficznego. Innymi słowy, był on dokładnym odzwierciedleniem swojego bohatera, faceta pracującego fizycznie, który zajął bezpieczne miejsce w historii popkultury.

Źródło: Biography.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *