Pompy, które ratują Niemców przed zalaniem

Zagłębie Ruhry

Zagłębie Ruhry w Nadrenii Północnej-Westfalii było niegdyś przemysłowym zagłębiem Niemiec, produkującym węgiel i stal – dwa kluczowe surowce dla industrializacji. Węgiel wydobywano tu przez co najmniej czterysta lat, zwykle w płytkich kopalniach sztolniowych wzdłuż rzeki Ruhry. Jednak wraz z początkiem rewolucji przemysłowej w XIX wieku, zapotrzebowanie na węgiel i stal wzrosło i po raz pierwszy sięgnięto do głębiej położonych pokładów węgla. W ciągu kilku dekad jego produkcja w Zagłębiu Ruhry gwałtownie wzrosła – z 2 milionów ton rocznie w 1850 roku do ponad stu milionów ton pod koniec XIX wieku. Podobnie było z produkcją stali – ta wzrosła z zaledwie 11500 ton rocznie do 8 milionów w tym samym okresie.

Gwałtowny rozwój przemysłowy Zagłębia Ruhry spowodował masową urbanizację w Nadrenii Północnej-Westfalii. Ludzie migrowali z całych Niemiec i sąsiednich regionów do pracy w kopalniach, kamieniołomach i hutach żelaza. Małe miasteczka, w których na początku XIX wieku mieszkało zaledwie od 2000 do 5000 osób, stały się dużymi miastami o populacji liczonej w setkach tysięcy.

Przemysł węglowy w Zagłębiu Ruhry zaczął podupadać od połowy XX wieku. W latach 70. Niemcy wyczerpały łatwo dostępne pokłady, a wydobycie w regionie przestało być konkurencyjne. Przemysł stalowy również gwałtownie podupadł, ponieważ jego ceny zostały zredukowane przez tańszych dostawców ze wschodzących ośrodków przemysłowych, takich jak np. Japonia. Dziś Zagłębie Ruhry nadal jest ważnym ośrodkiem przemysłowym, ale jego gospodarka przeniosła się do branży usługowej, takiej jak opieka zdrowotna, technologie informacyjne, transport i logistyka.

Chociaż Zagłębie Ruhry nie produkuje już węgla, wieki wydobycia pozostawiły niezatarte piętno na geografii regionu. Kolosalne stosy śmieci leżą rozrzucone po całym jego obszarze, a w ich skład wchodzi ziemia, skały i wszystko inne, co nie było węglem. Po niemiecku nazywa się je „halde”, czyli hałdy. Wiele z nich zostało zrekultywowanych za pomocą roślinności i kształtowania krajobrazu oraz przekształconych w parki i punkty widokowe. Inne stały się domem dla publicznych dzieł sztuki i projektów.

Wydobycie węgla pozostawiło w regionie jeszcze jedną spuściznę – miejscami obniżyło grunt nawet o 20 metrów, poniżej poziomu wód gruntowych. W rezultacie woda ma tendencję do gromadzenia się i gdyby nie 180 pomp zainstalowanych na całym obszarze, ten gęsto zaludniony region z ponad 5 milionami mieszkańców stałby się pojezierzem.

Pompy obsługiwane przez Emschergenossenschaft muszą transportować ponad miliard metrów sześciennych wód gruntowych rocznie. Ponadto pompują całą rzekę Boye, 18 metrów w górę do rzeki Emscher, która wpada do Renu – aby utrzymać wodę z dala od zaludnionych obszarów. Prawie jedna piąta regionu znalazłaby się pod wodą, gdyby nie pompowanie, zwłaszcza w głównym obszarze, gdzie mieszka większość ludzi.

Pierwsza stacja pomp została uruchomiona w 1914 roku na Alte Emscher w Duisburgu. Dziś każde miasto i każda wioska w dotkniętych obszarach Zagłębia Ruhry ma pompy, od małych skrzynek elektrycznych po gigantyczne maszyny o wydajności 40 tysięcy litrów na sekundę. Utrzymanie tych pomp w ruchu to ciągły koszt idący w miliony, który ponoszą korporacje wydobywcze.

Co by się stało, gdyby pompy przestały działać? Dewastacja nie byłaby natychmiastowa, wyjaśnia Stefan Hager, który jest odpowiedzialny za lokalizację i usługi geoprzestrzenne w RAG, największej niemieckiej korporacji wydobywającej węgiel. W zależności od lokalizacji, minęłyby tygodnie, zanim wody gruntowe zaczęłyby wyciekać, dając technikom wystarczająco dużo czasu na naprawę pomp. Hager ostrzega jednak: – Z reguły powodzie nie występują z powodu wód gruntowych, ale z powodu ulewnych deszczy. Na Renie podniesienie się wody zajmuje kilka dni, a na Emscher kilka godzin, ponieważ obszar jest tak uszczelniony, że woda odpływa szybciej.

Co ciekawe – niektórzy uważają, że pompy, a przynajmniej niektóre z nich, powinny zostać wyłączone. Dzięki temu region zyskałby kilka jezior i terenów podmokłych, co uczyniłoby Zagłębie Ruhry bardziej atrakcyjnym niż jałowe pustkowie przemysłowe, jakim jest obecnie.

Źródło: AmusingPlanet.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *